Syria

Syria

Twierdzenia Amerykanów, że władze Syrii planują ataki z wykorzystaniem broni chemicznej, komplikują proces pokojowy - stwierdził wiceminister spraw zagranicznych Giennadij Gatiłow. Stwierdził, że takie deklaracje są nieakceptowalnymi próbami zwiększenia napięcia.

Przez 10 miesięcy byłem rażony prądem we wrażliwe części ciała, podwieszany pod sufitem, torturowany z wykorzystaniem brutalnych metod - pisze w brytyjskim dzienniku "Guardian" nastolatek, któremu udało się uciec z reżimowego więzienia i wydostać z Syrii. "Teraz jestem wolny, ale moje myśli nigdy takie nie będą" - dodaje.

Syryjskie władze odrzuciły zarzuty, jakoby Damaszek przygotowywał atak przy użyciu broni chemicznej. Oskarżono je o to w poniedziałkowym oświadczeniu Białego Domu, w którym ostrzeżono, że prezydent Syrii "zapłaci wysoką cenę" jeżeli przeprowadzi taki atak. Oświadczeniu Amerykanów zaprzeczył także Kreml.

Telewizja CNN opublikowała unikalne nagranie z ukrytej kamery ze "stolicy" dżihadystów w Syrii, Rakki. Widać na nim codzienne życie mieszkańców, lokalny targ, na którym mimo wojny roi się od towarów i ludzi. Zrealizowanie takiego nagrania - jak zapewnia CNN - jeszcze kilka tygodni temu nie byłoby możliwe. Dzisiaj jednak ludzie nie boją się już bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego, bo do miasta zbliżają się żołnierze syryjskiej armii. - Na każdym rogu czuć, że wróg jest już u bram. Siła Daesh niknie w oczach - komentuje Nick Paton Walsh, reporter CNN.

Wiele wskazuje na to, że władze Syrii są znów gotowe do użycia broni chemicznej, tak jak to miało miejsce 4 kwietnia - oznajmił rzecznik Białego Domu, Sean Spicer. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do ataku, "odpowiedź amerykańska będzie zdecydowana".

"Uregulowanie kryzysu syryjskiego" - to główny temat, któremu poświęcili rozmowę telefoniczną szef MSZ Rosji i sekretarz stanu USA. O kontakt w tej sprawie - jak poinformowała w komunikacie strona rosyjska - zabiegały Stany Zjednoczone.

Każda militarna prowokacja przeciwko Izraelowi spotka się z odpowiedzią wojska - zapewnił w Knesecie minister obrony tego kraju Awigdor Lieberman. Wypowiedź ministra jest związana z trwającym trzeci dzień odwetowym izraelskim ostrzałem Syrii. - Nie pozwolimy, aby Syria stała się kolejnym frontem przeciwko Izraelowi - dodał minister.

Izraelska armia opublikowała nagranie z ataków powietrznych dokonanych w Syrii. Na filmie z operacji, która przeprowadzona miała zostać w odwecie za wcześniejszy ostrzał z terytorium syryjskiego, widać między innymi zniszczenie dwóch czołgów. Izrael bardzo rzadko publikuje nagrania z tego typu działań.

Minister obrony Turcji Fikri Isik ostrzegł w piątek, że jego kraj odpowie na wszelkie groźne ruchy kurdyjskich oddziałów Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) w Syrii. Według Turcji YPG stanowią przedłużenie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) uznawanej za organizację terrorystyczną.

Australia wznawia naloty na terytorium Syrii po przerwie związanej z kwestiami bezpieczeństwa - poinformowało w czwartek australijskie ministerstwo obrony. O zawieszeniu operacji powiadomiono we wtorek, po ostrzeżeniach Rosji skierowanych do międzynarodowej koalicji walczącej z tak zwanym Państwem Islamskim.

Amerykański minister obrony Jim Mattis poinformował władze Turcji, że broń dostarczana przez USA kurdyjskim oddziałom Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) zostanie im zabrana po pokonaniu dżihadystów - podały w czwartek źródła w tureckim resorcie obrony. Kurdowie wspierają w Syrii walki przeciwko tak zwanemu Państwu Islamskiemu.

Turcja wysłała w środę nowe wojskowe wsparcie do północnej Syrii - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Zdaniem organizacji to przygotowania do operacji mającej na celu przejęcie regionów kontrolowanych przez Kurdów.

Był największym rangą przywódcą samozwańczego kalifatu i propagandystą, występował na wielu nagraniach rozpowszechnianych przez dżihadystów. Międzynarodowa koalicja do walki z tak zwanym Państwem Islamskim potwierdza, że Turki al-Binali zginął w nalocie na miasto al-Majadin na wschodzie Syrii.

Amerykański myśliwiec F-15E zestrzelił w Syrii uzbrojonego drona sił lojalnych wobec reżimu Baszara el-Asada - poinformował portal telewizji CNN. Amerykańska armia przekazała w komunikacie, że dron "wykazywał wrogie intencje i nacierał na siły koalicji".

Wygląda na to, że obecna administracja USA nie ma planu dla Syrii po pokonaniu tak zwanego Państwa Islamskiego w przeciwieństwie do Rosji i Iranu, które dążą między innymi do wypchnięcia USA z Bliskiego Wschodu i kontroli nad syryjskimi złożami ropy - pisze "Washington Post".