Do wypadku doszło w sobotę wieczorem na skrzyżowaniu przy ulicy Żołnierskiej w Ząbkach, gdzie kierowca Hondy próbował zawracać z prawego pasa, wtedy uderzyło w niego Audi. W wyniku uderzenia Audi wjechało w słup sygnalizacji i się rozpadło. Fragmenty auta uderzyły w dwa znajdujące się w pobliżu samochody.
Jak przekazał reporter TVN24 za policją, w wypadku zginęli 22- i 23-latek, którzy jechali w Audi. Trzecia osoba znajdująca się w tym samochodzie walczy o życie. Hondę prowadził natomiast 37-letni obywatel Turcji, był trzeźwy.
Według informacji, które otrzymaliśmy wcześniej na Kontakt24, jedno z aut dachowało. W wyniku tego jedna osoba wypadła z pojazdu, a druga została zakleszczona we wraku.
Na miejscu było kilka karetek i śmigłowiec LPR. Dokładne przyczyny wypadku ma ustalić wszczęte dochodzenie.
Trzeci poszkodowany walczy o życie
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło na policję w sobotę około godz. 19.30-19.40. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce ustalili, że kierujący samochodem marki Honda, jadąc w kierunku Warszawy, z pasa przeznaczonego do skrętu w prawo wykonał manewr skrętu w lewo lub zawracania, doprowadzając do zderzenia z Audi.
W wyniku uderzenia Audi zostało wyrzucone w górę i uderzyło w elementy infrastruktury drogowej, w tym znak i sygnalizację świetlną. Samochód został rozerwany na dwie części, a jego fragmenty uszkodziły dodatkowo dwa samochody - Toyotę oraz Forda jadące przeciwległym pasem ruchu.
Aspirant Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji poinformował, że Audi podróżowało trzech mężczyzn w wieku od 22 do 24 lat. Dwóch z nich: 22- i 23-latek zmarło mimo udzielonej pomocy medycznej po przewiezieniu do szpitala. Trzeci poszkodowany walczy o życie.
Kierujący Hondą, 37-letni obywatel Turcji, był trzeźwy. Został zatrzymany przez policję.
Sobótka wyjaśnił, że zazwyczaj przy tego rodzaju wypadkach drogowych wszczynane są czynności dochodzeniowo-śledcze, by ustalić szczegóły i zazwyczaj powoływany jest biegły.