Terroryzm

Terroryzm

Szejk Abu-Omar Almubarac chce pochować Tamerlana Carnajewa na muzułmańskim cmentarzu w okolicach Denver - donosi stacja CBS. Sfinansuje koszty pogrzebu pod warunkiem, że rodzina mężczyzny dostarczy jego ciało do Denver.

Badania potwierdziły obecność rycyny na przedmiotach znalezionych w szkole sztuk walki, którą prowadził mężczyzna oskarżony o wysłanie zatrutych listów m.in. do prezydenta Baracka Obamy - poinformowało FBI.

Francuska policja zatrzymała we wtorek sześć osób podejrzanych o przynależność do separatystycznej organizacji baskijskiej ETA - poinformowało ministerstwo spraw wewnętrznych.

Przed sądem w Monachium rozpoczął się w poniedziałek proces 38-letniej Beate Zschaepe, terrorystki oskarżonej o współudział w zamordowaniu 10 osób, w tym ośmiu Turków. Razem z nią przed sądem stanęły cztery osoby oskarżone o udzielanie pomocy terrorystom.

Rodzina Tamerlana Carnajewa, jednego z zamachowców z Bostonu, nie może znaleźć cmentarza, na którym mógłby być pochowany. Właściciel zakładu pogrzebowego w mieście Worcester w stanie Massachusetts, w którym znajduje się ciało mężczyzny, twierdzi jednak, że pogrzeb może odbyć się nawet w poniedziałek.

Osiem osób zginęło w niedzielę w zamachu w Mogadiszu, gdy zamachowiec wjechał na ruchliwym skrzyżowaniu samochodem wypełnionym materiałami wybuchowymi w konwój samochodów eskortujących delegację z Kataru.

Coraz częstsze zamachy niewielkich grup terrorystycznych lub terrorystów-amatorów, jak w Bostonie, mogą być realizacją propagowanej przez Al-Kaidę w magazynie "Inspire" "Operacji Krwotok", przewidującej liczne, mniej spektakularne ataki niż ten z 11 września. "Niektóre ataki terrorystyczne nieuchronnie powiodą się w otwartych społeczeństwach Zachodu" - przewiduje amerykański ośrodek analityczny Stratfor.

Władimir Putin wyraził przekonanie, że zamach w Bostonie skłoni Rosję, USA i inne państwa do połączenia wysiłków w walce z terroryzmem. Jednocześnie odniósł się do amerykańskiej dyskusji o tym, jak sądzić Dżochara Carnajewa i wypomniał USA, że nie traktują rebeliantów z Kaukazu Północnego tak samo, jak innych islamskich terrorystów.

Ok. 130 osób zginęło w ciągu dwóch dni walk w Iraku, zapoczątkowanych stłumieniem przez siły bezpieczeństwa protestu sunnitów w mieście Hawija, niedaleko Kirkuku. W środę rebelianci przejęli kontrolę nad miastem Sulejman Pek, ok. 150 km na północ od Bagdadu.

Informacje o możliwych związkach Tamerlana Carnajewa z terroryzmem dostała także CIA - informuje "Washington Post". Na jej wniosek nazwisko Czeczena trafiło do ogólnokrajowej bazy nazwisk podejrzanych. Ale FBI prawdopodobnie o tym nie wiedziało. W efekcie Tamerlan zniknął z "radaru" służb USA w kluczowym momencie, gdy wracał po półrocznym pobycie w Rosji.

Dwie bomby, które wybuchły 15 kwietnia w czasie maratonu w Bostonie, zostały zdetonowane zdalnie za pomocą urządzenia, umożliwiającego zdalne sterowanie zabawkowymi samochodami - poinformowali w środę amerykańscy śledczy.

Rosyjski dziennik "Izwiestija" twierdzi, że ma dokumenty, które udowadniają, że Tamerlan Carnajew - jeden z dwóch zamachowców z Bostonu - przebywał w Gruzji i był tam szkolony przez Gruzinów i Amerykanów. "Tamerlan Carnajew nigdy nie był w Gruzj" - zapewniło w środę Tbilisi.

W Dagestanie śledczy FBI rozpoczęli przesłuchania rodziców braci Carnajewów, podejrzanych o zamach w Bostonie. W USA krewni Carnajewów obwiniają znajomego rodziny, radykalnego islamistę, o indoktrynowanie starszego z braci, Tamerlana.

FBI zostało wezwane do wyjaśnienia, dlaczego baczniej nie obserwowało Tamerlana Carnajewa i nie podniosło alarmu, gdy w 2012 r. wyjechał do Rosji. Okazało się, że nazwisko Tamerlana Carnajewa było w tajnej bazie danych na temat osób potencjalnie powiązanych z terroryzmem. Nigdy nie uznano go jednak za zagrożenie ani nie objęto zakazem opuszczania kraju.

Dwaj mężczyźni podejrzani o przygotowywanie ataku terrorystycznego na pociąg pasażerski w Kanadzie stanęli przed sądami w Toronto i Montrealu. Pierwszy odmówił przyjęcia adwokata z urzędu, a drugi powiedział, że oskarżenia wobec niego są oparte "na pozorach".

Dżochar Carnajew ujawnił, że dokonał z bratem zamachu w pobliżu mety Bostońskiego Maratonu, bo Amerykanie prowadzili wojnę z muzułmanami w Iraku i Afganistanie - twierdzi "Washington Post", powołując się na urzędnika uczestniczącego w przesłuchaniach 19-latka.