Terroryzm

Terroryzm

Według chińskich mediów państwowych ekstremiści z prowincji Xinjiang (Sinkiang) w północno-zachodnich Chinach uciekają z kraju, by przejść u dżihadystów z Państwa Islamskiego "szkolenie terrorystyczne" i przygotować zamachy w kraju.

Groźby wobec papieża są wiarygodne - twierdzi ambasador Iraku przy Stolicy Apostolskiej Habib al-Sadr. Jego zdaniem członkowie Państwa Islamskiego mogą zaatakować głowę Kościoła katolickiego podczas nieodległej w czasie pielgrzymki do Albanii lub podczas listopadowej wizyty w Turcji. To już kolejne doniesienia o możliwym zamachu na Franciszka i kolejne, które Watykan uznaje za przesadzone.

Trzynastej rocznicy zamachów na WTC towarzyszą nie tylko uroczystości upamiętniające tragedię. Na miejscu trwają też zaawansowane prace nad budową nowego kompleksu, obejmującego szereg nowych szklanych wież. Władze Nowego Jorku i odpowiedzialni za budowę mówią o postępach z entuzjazmem. Jednak media i niektórzy mieszkańcy nie kryją rezerwy.

- To na pewno najbardziej znacząca mobilizacja zagranicznych bojowników od wojny w Afganistanie w latach 80. XX wieku - tak Peter Neumann z Centre for the Study of Radicalisation and Political Violence w londyńskim King's College ocenia napływ dżihadystów do Syrii i Iraku. W Radzie Bezpieczeństwa ONZ Stany Zjednoczone złożyły projekt rezolucji, która domaga się od wszystkich państw "zapobiegania i tłumienia" rekrutacji i podróży radykalnych islamistów.

W odpowiedzi na internetową propagandę Państwa Islamskiego, której celem jest rekrutacja nowych bojowników, także z Zachodu, Departament Stanu USA rozpowszechnia w mediach społecznościowych własne filmy wideo, by zniechęcić młodych do wyjazdu do Iraku i Syrii.

Ilu terrorystów zajęło szkołę w Biesłanie? Co było powodem rozpoczęcia szturmu sił rządowych, do którego nie miało dojść i, do którego dojść nie powinno? Po 10 latach wciąż trwa śledztwo w sprawie najbardziej tragicznego ataku terrorystycznego w Rosji - zginęły wtedy 334 osoby, w tym 186 dzieci. A niezależni rosyjscy dziennikarze znajdują kolejne dowody na niekompetencję urzędników stojących za organizacją ataku.

Trudno zapomnieć ten widok - dziesiątki zakrwawionych dzieci rozbiegających się na wszystkie strony od płonącego budynku szkoły, łapczywie pijące wodę, niesione na rękach przez zapłakanych dorosłych. Ciała leżące na noszach i w czarnych plastikowych workach. I powtarzane przez dziennikarzy informacje, że "właśnie zaczął się szturm na szkołę w Biesłanie". Szturm, którego miało nie być. Jego 10. rocznica mija dziś.

Nasz rząd ustalił, że odebrano nam Stevena w wyniku strasznego aktu przemocy - oświadczył podczas wizyty w Tallinie prezydent USA Barack Obama. Stany Zjednoczone nie dadzą się zastraszyć bojownikom Państwa Islamskiego i stworzą koalicję państw regionu w celu "osłabienia i zniszczenia" tego ugrupowania - podkreślił Obama.