Terroryzm

Terroryzm

Australijska policja przeprowadziła w Melbourne operację, w ramach której przeszukano mieszkania osób podejrzanych o terroryzm. Funkcjonariusze zatrzymali jedną osobę pod zarzutem finansowania działalności terrorystycznej. Operacja została przeprowadzona po otrzymaniu informacji ze strony amerykańskich służb specjalnych.

14-letnia Aisza została zatrzymana w sierpniu w Mellili - hiszpańskiej eksklawie w Maroku. Wraz z koleżanką zamierzała przeprawić się do Iraku, by pomagać bojownikom Państwa Islamskiego. Zamiast tego trafiła do madryckiego ośrodka dla nieletnich, gdzie służby starają się sprawić, by zapomniała o dżihadzie. Od półtora miesiąca Aisza żyje z dala od swojej rodziny, jej dostęp do internetu jest ściśle kontrolowany, nie może nosić nikabu, musi natomiast obowiązkowo uprawiać sport.

Dżihadyści z Państwa Islamskiego obrali za swoją stolicę syryjskie miasto Rakka. Zachodnie media dotarły do nagrania Syryjki, która sfilmowała życie w opanowanym przez islamistów mieście w północnej Syrii. Kobieta ukryła kamerę pod tradycyjnym muzułmańskim strojem. Gdyby wykryto u niej kamerę, zostałaby brutalnie ukarana.

Więcej nalotów na islamskich radykałów to większe ryzyko zamachów w Europie - przestrzegał w BBC Gilles de Kerchove, koordynator UE ds. zwalczania terroryzmu. Mówił też o tym, że coraz więcej Europejczyków zaciąga się na "świętą wojnę". Natomiast według władz USA w szeregach dżihadystów jest tylko kilkunastu Amerykanów.

Francuskie służby stały się obiektem kpin, po tym jak w wyniku nieporozumienia czekały na złym lotnisku na samolot z Turcji z trzema domniemanymi dżihadystami na pokładzie. Mężczyźni nie niepokojeni wyszli z lotniska, a po kilkunastu godzinach sami oddali się w ręce policji. Chcą współpracować i wyjaśnić, dlaczego pojechali do Syrii walczyć u boku fanatyków.

W Algierii porywacze uprowadzili Francuza, który w opublikowanym przez terrorystów nagraniu wzywa prezydenta Francji Francois Hollande'a do powstrzymania interwencji przeciw Państwu Islamskiemu w Iraku. Do porwania przyznali się Algierscy Żołnierze Kalifatu, którzy grożą zabiciem zakładnika. Władze Francji potwierdziły autentyczność nagrania. Szef francuskiego MSZ poinformował, że "Francja nie ulegnie szantażowi".

Prasa amerykańska zwraca uwagę, że Izrael obawia się przejęcia kontroli nad syryjską stroną Wzgórz Golan przez islamistów związanych z Al-Kaidą, a inne syryjskie ugrupowania walczące z reżimem Baszara el-Asada mogą stanowić dla USA większe zagrożenie od Państwa Islamskiego.