Serbia

Serbia

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował we wtorek w Brukseli, że ministrowie obrony państw Sojuszu w tym tygodniu będą omawiać kwestię zaangażowania NATO w Kosowie. To efekt decyzji rządu tego kraju o utworzeniu własnej armii.

Tysiące ludzi przemaszerowały w sobotę ulicami Belgradu, protestując przeciwko prezydentowi Aleksandarowi Vucziciowi i jego Serbskiej Partii Postępowej (SNS). Żądano wolności mediów. To już ósma sobota z rzędu, kiedy w serbskiej stolicy odbywają się takie protesty - odnotowuje Reuters.

Tysiące osób wzięło udział w sobotniej demonstracji w centrum Belgradu, by zaprotestować przeciwko prezydentowi Serbii Aleksandarowi Vucziciowi i jego Serbskiej Partii Postępowej (SNS). Demonstranci chcą zaprzestania ataków na opozycję i media.

Mieszkańcy Europy zmagają się z gwałtownym atakiem zimy. W Finlandii drzewo przygniotło mężczyznę. W Szwecji w wyniku silnego wiatru ponad 100 tysięcy gospodarstw nie ma prądu. Pogodowe utrudnienia panują także na Słowacji, w Estonii, Serbii i Grecji.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ do spraw operacji pokojowych Jean Pierre Lacroix wskazał w poniedziałek na pogarszające się relacje Serbii z Kosowem w następstwie decyzji Prisztiny o utworzeniu regularnej armii. Wezwał strony do unikania eskalacji i przystąpienia do dialogu.

Minister spraw zagranicznych Serbii Ivica Daczić zapowiedział w piątek, że jego kraj zwróci się o zwołanie w trybie pilnym posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z podjętą w Kosowie decyzją o utworzeniu tam regularnej armii. Decyzję parlamentu w Prisztinie szef NATO Jens Stoltenberg nazwał "niefortunną". Rosja zwróciła uwagę na możliwość odnowienia się konfliktu zbrojnego na Bałkanach.

Zapowiedź powołania przez Kosowo regularnej armii powoduje wzrost napięcia wśród kosowskich Serbów i w stosunkach Prisztiny z Belgradem. Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ostrzegł w czwartek, że decyzja w tej sprawie może zagrażać pokojowi w regionie.

Tysiące osób wzięły udział w sobotę w Belgradzie w marszu przeciwko rządom prezydenta Serbii Aleksandara Vuczicia i jego Serbskiej Partii Postępowej. Opozycja zorganizowała demonstrację po ataku na lewicowego polityka. Marsz odbył się pod hasłem "Stop krwawym koszulom".