Stosunki Rosja - USA

Stosunki Rosja - USA

Biały Dom odwołał spotkanie Baracka Obamy i Władimira Putina w Moskwie. Jest to reakcja na udzielenie azylu w Rosji Edwardowi Snowdenowi, co wywołało serię krytycznych sygnałów z Waszyngtonu i ochłodzenie wzajemnych relacji. Kreml określił decyzję Białego Domu jako "rozczarowującą".

Decyzja Rosji o przyznaniu azylu Edwardowi Snowdenowi rozczarowała Baracka Obamę. Jego zdaniem odzwierciedla niektóre "ukryte wyzwania", jakim USA muszą sprostać w relacjach z Rosją. W programie "Tonight Show" telewizji NBC prezydent USA tłumaczył, że wynika to po części z tendencji Moskwy, by powracać do - jak to ujął - "mentalności zimnej wojny".

- Za sprawą Snowdena kryje się gra wywiadów, której szczegółów nie znamy - uważa amerykanista Zbigniew Lewicki. Jego zdaniem ucieczki Amerykanina do Moskwy nie tłumaczy nic innego. - W ojczyźnie z pewnością miałby ucziwy proces - dodał gość programu "Horyzont". Zgodził się z nim Jan Malicki ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. - Snowden z pewnością będzie służył pomocą rosyjskim służbom - powiedział.

Rosja wbiła nam nóż w plecy, a każdy dzień pobytu pana Snowdena na wolności to dla nas kolejne przekręcenie tego noża - powiedział Charles Schumer, senator z Partii Demokratycznej oceniając przyznanie ściganemu Amerykaninowi azylu przez rosyjskie służby.

Jeszcze nie wiadomo, jak duże straty poniosła amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa w wyniku ucieczki Edwarda Snowdena. Wiadomo natomiast, że wybrał on ten sam kierunek, co zimnowojenni zdrajcy z NSA: Moskwę. Ucieczka dwóch kryptologów w 1960 r. do ZSRR jest do dziś uważana za największą porażkę Agencji. Ale byli też inni.

Edward Snowden opuści moskiewskie lotnisko w ciągu kilku najbliższych dni - uważa prawnik Anatolij Kuczerena, który pomagał Amerykaninowi złożyć wniosek o azyl w Rosji. Jego zdaniem, decyzję w tej sprawie poznamy w ciągu tygodnia. Dodał, że Snowden nie wyklucza ubiegania się o rosyjskie obywatelstwo.

Edward Snowden złożył wniosek o udzielenie tymczasowego azylu w Rosji. Jego rozpatrzenie może zająć do trzech miesięcy, ale w tym czasie Amerykanin ma otrzymać dokument umożliwiający mu opuszczenie strefy tranzytowej lotniska Szeremietiewo w Moskwie, gdzie przebywa od 23 czerwca.

Polityka Rosji ws. Snowdena wywołuje coraz większą irytację w USA. Choć szef dyplomacji John Kerry mówi, że nie powinno to się odbijać na stosunkach dwustronnych, inni politycy są mniej wyrozumiali. John McCain nazywa Władimira Putina "aparatczykiem KGB" i sugeruje, że Moskwa celowo utrudnia próby USA zatrzymania Snowdena.

W swojej grze wokół Snowdena Rosja najwyraźniej wpadła we własną pułapkę. Nie chce wydać Amerykanina władzom USA, nie wydając mu zarazem wizy, bo twierdzi, że uciekinier jest poza rosyjską jurysdykcją. Tymczasem w świetle rosyjskich przepisów wizowych, Snowden już od ponad 24 godzin przebywa w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo nielegalnie. Rosyjskie organy państwowe nie mogą więc umywać w tej sprawie rąk.

Snowden to dziś niezwykle łakomy kąsek dla wywiadów całego świata. Trudno uwierzyć, żeby chińskie i rosyjskie służby nie chciały skorzystać z okazji i wyciągnąć z Amerykanina jak najwięcej informacji na temat struktur bezpieczeństwa USA. Pytanie też, czy i w jakim stopniu służby, uważające Amerykanów za głównego wroga, "opiekują się" Snowdenem. Uciekinier najpierw przebywał długo na terytorium pod kontrolą Chińczyków, teraz jest wciąż najprawdopodobniej w Moskwie. - Byłoby idiotyzmem, gdyby nasze specsłużby przepuściły taką rzadką okazję porozmawiać z uciekinierem z USA, związanym z CIA - mówi były generał KGB Aleksiej Kondaurow.

Edward Snowden wciąż przebywa w strefie tranzytów moskiewskiego lotniska Szeremietiewo - potwierdził prezydent Władimir Putin. Rosyjski przywódca podkreślił, że Amerykanin nie popełnił żadnego przestępstwa w Rosji i nie zostanie wydany USA. Wcześniej minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył, że Rosja uważa za bezpodstawne i niedopuszczalne kierowane pod jej adresem zarzuty w związku ze sprawą Snowdena. Podkreślił, że rosyjskie państwo nie ma nic wspólnego z "przemieszczaniem się po świecie" Snowdena.

Wicepremier Rosji skrytykował propozycję Baracka Obamy redukcji w obu krajach arsenału jądrowego. - To niepoważna propozycja, w czasie gdy USA buduje tarczę antyrakietową - powiedział agencji Reuters Dmitrij Rogozin. W podobnym tonie - jeszcze przed mową Obamy - wypowiedział się prezydent Władimir Putin. Jego zdaniem, Rosja nie może dopuścić do obniżenia efektywności własnego potencjału nuklearnego.

Prezydenci USA i Rosji, Barack Obama i Władimir Putin, nie zgodzili się w poniedziałek na szczycie G8 w Irlandii Północnej co do tego, w jaki sposób zakończyć trwający ponad dwa lata konflikt w Syrii. Jak poinformował Biały Dom, Obama zaoferuje na kryzys syryjski pomoc humanitarną w wysokości ponad 300 mln USD, z czego prawie połowa zostanie przekazana samej Syrii, a reszta sąsiednim krajom zmagającym się z napływem uchodźców.