Prawo i Sprawiedliwość

Prawo i Sprawiedliwość

- W ostatnich latach różne rozgrywki personalne doprowadziły do upadku polityki w wydaniu Jana Rokity - mówi w rozmowie z dziennikiem "Polska The Times" żona byłego polityka Nelli Rokita. Była posłanka PiS przyznaje, że ona sama też jest zmęczona polityką, ale z niej nie zrezygnuje.

Gdyby Polska przywróciła karę śmierci, zostałaby wyrzucona z Europy i stałaby się "pariasem Europy" - uważa prawnik profesor Piotr Kruszyński. W TVN24 tłumaczył, że nasz kraj podpisał Europejską Konwencję Praw Człowieka i Traktat Lizboński, które kategorycznie zabraniają stosowania kary śmierci.

Prawo i Sprawiedliwość chce przywrócenia kary śmierci. Nie przesądza jednak, w jaki sposób miałaby być przeprowadzana. - To już są sprawy, które mają charakter drugorzędny - powiedział w TVN24 szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Pomysł Prawa i Sprawiedliwości dotyczący wprowadzenia kary śmierci wywołał żywą dyskusję wśród internautów. Do redakcji Kontaktu 24 na bieżąco napływają komentarze zwolenników i przeciwników tego pomysłu. Zdaniem pierwszych, to dobre rozwiązanie, zdaniem drugich - inicjatywa "chora" i "dziwna".

W sobotę w Pułtusku zbiera się Rada Polityczna PiS. To pierwsze jej posiedzenie po wyborach i po odejściu z PiS polityków Solidarnej Polski. Rada ma wybrać czterech nowych członków Komitetu Politycznego i nowego wiceprezesa partii, który zastąpi wyrzuconego z PiS Zbigniewa Ziobrę. Ma nim zostać były szef CBA Mariusz Kamiński.

- Skoro wyrzucono nas, to my podejmujemy wyzwanie budowy nowej formacji prawicowej. (...) Zbudujemy i zwyciężymy dla Polski - zadeklarował w Nowym Sączu Zbigniew Ziobro. Lider polityków wyrzuconych z PiS-u przyjechał tam szukać poparcia w regionie dla Solidarnej Polski. W tym samym czasie tamtejsze struktury partyjne, osłabione po odejściu "ziobrystów", wizytuje Jarosław Kaczyński. - Jest jedna formacja prawicowa - powiedział lider PiS.

Dziś pierwsze niemal bezpośrednie starcie liderów "ziobrystów" i Prawa i Sprawiedliwości w walce o struktury regionalne. O wpływy w Nowym Sączu będą walczyć Zbigniew Ziobro i Arkadiusz Mularczyk (Solidarna Polska) z jednej i Jarosław Kaczyński (PiS) z drugiej strony. - Myślę, że do żadnych ekscesów tam nie dojdzie - skomentował w TVN24 Andrzej Dera (SP). Tymczasem - jak pisze "Rzeczpospolita" - Solidarna Polska rośnie w siłę także w innych częściach kraju - głównie kosztem PiS.

- Konwencja, w jakiej PiS próbuje rozmawiać na temat fundamentalnych dla wolności swobód obywatelskich, jest przerażająca - powiedział we wtorek Robert Biedroń, komentując informacje o tym, że PiS domaga się jego odwołania za słowa w Sejmie "Ja palę! Palę..." (według PiS - marihuanę). Sam poseł - jak twierdzi - jest abstynentem, mimo to ma zamiar publicznie deklarować, że pali marihuanę albo że dokonał aborcji, by wywołać dyskusję o podstawowych prawach człowieka.

W liście prezesa PiS do partyjnych działaczy "brakuje refleksji nad kardynalnymi błędami popełnionymi przez kierownictwo PiS-u, które doprowadziły do szóstej porażki wyborczej z rządu" - ocenia wyrzucony z partii europoseł Jacek Kurski. Jarosław Kaczyński w liście stwierdził, że za przegraną PiS ponoszą odpowiedzialność właśnie Kurski oraz Zbigniew Ziobro.

Uważam, że wyrzucenie ich to był poważny błąd polityczny, za który przyjdzie zapłacić - powiedział w TVN24 senator PiS Bogdan Pęk komentując list prezesa partii ws. przyczyn wyborczej porażki. Krzysztof Janik z SLD i i Paweł Zalewski z PO choć przyznali, że partia taka jak PiS potrzebna jest w Polsce, to w takiej formie skazana jest na porażkę.

- Planowali przejąć władzę w partii, a później działali na jej szkodę - tak m.in. o Zbigniewie Ziobro i Jacku Kurskim i napisał w liście do członków PiS prezes partii Jarosław Kaczyński. W dokumencie, do którego dotarły "Fakty TVN", przyznaje też, że błędem był ostatni tydzień kampanii przed październikowymi wyborami parlamentarnymi,czyli dyskusja o Angeli Merkel i zrównanie Tuska z Palikotem.

Po pierwszej rozprawie zakończył się proces o ochronę dóbr osobistych, jaki Jarosław Kaczyński wytoczył Radiu Zet. Prezes PiS zarzucił stacji naruszenie prywatności i czci przez publikację sondażu odpowiadającego na pytanie czy Polacy popierają wysłanie go na badania psychiatryczne. Wyrok będzie ogłoszony 21 listopada.

Rozłam prawicy zainicjowany przez "ziobrystów" i media utrudniają zwycięstwo nad Platformą Obywatelską - uważa Jarosław Kaczyński. - Można wygrać, ale pod warunkiem, że przełamiemy na prawicy syndrom lat 90. - powiedział w wywiadzie dla "Naszego Dziennika". Prezes Prawa i Sprawiedliwości ostrzega też przed Unią Europejską, która - według niego - ogranicza suwerenność i podporządkowuje sobie państwa członkowskie.

- Ja z bólem przyjmuję tę decyzję. Wynika z niej to, że każdy urząd państwowy może w tej chwili stwierdzić, że w jego mniemaniu jakiś przepis ustawy jest sprzeczny z konstytucją i odmówić jego stosowania - tak Jarosław Kaczyński skomentował decyzję Sądu Najwyższego ws. mandatów poselskich Janusza Barskiego i Bogdana Święczkowskiego. Prezes PiS dodał przy tym, że Barski i Święczkowski "to osoby bliskie tym, które opuściły Prawo i Sprawiedliwość".

Tomasz "Agent Tomek" Kaczmarek, świeżo upieczony poseł PiS, nie będzie już pobierał emerytury. Wypłacanie emerytury Kaczmarkowi, który jest byłym policjantem i byłym funkcjonariuszem CBA, zawiesił Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA.

Czy radny PiS odpowie za obelgi pod adresem prezydenta? Na razie sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy zbadają czy są podstawy do wszczęcia postępowania przeciwko Maciejowi Maciejowskiemu za publiczne znieważenie Bronisława Komorowskiego.

Wiele nowych osób znajdzie się we władzach klubu parlamentarnego PiS, m.in. prof. Józefina Hrynkiewicz i prof. Krystyna Pawłowicz - dowiedziała się PAP. PiS zgłosi też kandydatów na marszałka Sejmu i Senatu - Marka Kuchcińskiego i Stanisława Karczewskiego. Posiedzenie klubu ma odbyć się w poniedziałek wieczorem.

Najpierw był bunt PiS-owskich "ziobrystów" przeciwko polityce partii - zamykaniu się na inne środowiska i braku demokracji. Teraz czeka ich rozmowa z rzecznikiem dyscyplinarnym PiS Karolem Karskim. Czy PiS pożegna jednych z najbardziej rozpoznawalnych posłów? Sytuacji w partii przyjrzeli się reporterzy programu "Czarno na Białym".

- Panowie Ziobro i Kurski podjęli decyzję o rozłamie już wcześniej, podczas wyborów - twierdzi Adam Hofman. Rzecznik PiS mówił w "Rozmowie Bardzo Politycznej", że "Ziobryści" będą mieli "okazję zreflektować się" na piątkowym sądzie dyscyplinarnym. - Zawsze jest możliwa poprawa - dodał Hofman.