Tak jest

Tak jest

Weekend pod znakiem marszów. W sobotę jako pierwsi przez stolicę przeszli zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji, domagający się poszanowania prawa i ochrony Trybunału Konstytucyjnego. W marszu wzięli udział również przedstawiciele opozycji. Główną demonstracją w niedzielę był „Marsz w Obronie Wolności i Demokracji”, zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Jego uczestnicy manifestowali poparcie dla działań obozu rządzącego. O słowach i postulatach, jakie padały na obu marszach, rozmawiali w programie Tak jest Mateusz Kijowski z Komitetu Obrony Demokracji i Marian Piłka z Prawicy RP.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie opublikowała jeszcze wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia, ponieważ jej szefowa Beata Kempa ma wątpliwości, co do liczebności składu orzekającego. Zdaniem sędziego Waldemara Żurka, rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa, taka sytuacja jest niezgodna z prawem. "Kempa nie jest od interpretacji wyroku, tylko jego publikacji. (...) Obserwujemy hybrydowe rozmontowywanie instytucji demokratycznych" mówił sędzia.

Pomimo wyroku TK, prezydent nie zamierza przyjąć ślubowania od sędziów, wybranych przez posłów poprzedniej kadencji, a politycy PiS sprawę uważają za zakończoną. "To regulamin Sejmu był podstawą wyboru nowych członków Trybunału" podkreślał poseł partii Jarosława Kaczyńskiego, Andrzej Jaworski. "PiS idzie w kierunku zamieszania i paraliżu TK" uważa Ireneusz Raś z PO.

Orzekający w pięcioosobowym składzie Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność pięciu zapisów nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS. Jednocześnie potwierdził, że wybór trzech sędziów, wskazanych przez poprzedni sejm, był zgodny z prawem. Na wyrok nie czekał obóz rządzący z prezydentem Andrzejem Dudą na czele, który przyjmując ślubowanie od pięciu sędziów wybranych przez obecną większość, uzupełnił skład Trybunału. Jednocześnie prezydent wciąż zwleka z zaprzysiężeniem trzech legalnie wybranych kandydatów, a jego środowisko polityczne sugeruje, że w ogóle nie ma zamiaru przyjąć ich ślubowania. O tym, czy środowy wyroku Trybunału w jakikolwiek sposób umożliwi rozwiązanie chaosu wokół tej instytucji, mówił w programie Tak jest Stanisław Karczewski, marszałek Senatu z Prawa i Sprawiedliwości.

Prezydent nie przyjmie ślubowania od 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu. Tydzień temu Trybunał uznał, że 3 z 5 sędziów wybranych w październiku zostało wybranych zgodnie z prawem. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro tłumaczył w programie Tak Jest, że Trybunał Konstytucyjny w tym orzeczeniu przekroczył swoje kompetencje. Jego zdaniem Trybunał mógł się wypowiedzieć tylko na temat ustawy, a nie wyboru sędziów.

Wciąż bez rozstrzygnięcia sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. W Dzienniku ustaw nie ukazał się środowy wyrok Trybunału, w którym sędziowie orzekli, że poprzedni Sejm prawidłowo wybrał trzech sędziów Trybunału i, że prezydent powinien przyjąć ich przysięgę „niezwłocznie”. W środę Trybunał znów zajmie się sprawą ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, tym razem sędziowie przyjrzą się nowelizacji przyjętej w tej kadencji przez PiS. O pacie w sprawie Trybunału w programie Tak Jest rozmawiali Krystian Legierski i Przemysław Wipler.

Po braku odniesienia się prezydenta Andrzeja Dudy do czwartkowego orzecznia Trybunału Konstytucyjnego i wyrażeniu przez niego poparcia dla decyzji Prawa i Sprawiedlwiości o powołaniu nowych sędziów do sądu konstytucyjnego - specjaliści zastanawiają się nad relacjami między rządzącą partią a prezydentem. Dotyczy to m.in. Dyskutowali o tym m.in. goście Andrzej Morozowskiego w programie Tak Jest - Konrad Piasecki i Grzegorz Żukowski.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie ma nic wspólnego z ostatnim wyborem sędziów - przekonuje szef klubu PiS Ryszard Terlecki. I dodaje, że słowa, które padły w Trybunale, to tylko opinia jego członków. Do takiego traktowania wyroków Trybunału Sprawiedliwości odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów, na podstawie których poprzedni Sejm tuż przed wyborami wybrał pięciu sędziów. Trzech z nich, w ocenie trybunału, powołano zgodnie z prawem. Z orzeczenia wynika także, że Prezydent miał obowiązek niezwłocznie odebrać ślubowanie sędziów. O tym, jak należy interpretować ten kryzys i co manifestuje prezes Jarosław Kaczyński - mówił były Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Jerzy Stępień.

Ryszard Kalisz przewiduje paraliż Trybunału Konstytucyjnego. Były poseł i uczestnik prac Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego tłumaczył w programie Tak Jest, że decyzja Sejmu o wyborze pięciu nowych członków Trybunału może zablokować jego prace. Zdaniem Ryszarda Kalisza przed przyjęciem ślubowania od nowo wybranych sędziów prezydent powinien poczekać na rozstrzygnięcia Trybunału w sprawie ustaw o Trybunale przyjętych w poprzedniej i obecnej kadencji Sejmu.

Szefowie klubów parlamentarnych, marszałek Sejmu oraz prezesi Trybunału Konstytucyjnego gościli dzisiaj w Pałacu Prezydenckim na zaproszenie Andrzeja Dudy. Prezydent chciał poznać opinie różnych środowisk o kryzysie wokół wyborów sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Rozstrzygnięcia nie było, a do zgody wciąż jest daleko. W zaparte brnie Prawo i Sprawiedliwość i nie czekając na zdanie prezydenta wyłania kolejnych 5 kandydatów na sędziów Trybunału zastrzegając jednocześnie, że ich wybór nastąpi już w środę. O tym, czy można zakończyć spór i znaleźć kompromis, chroniąc jedną z najważniejszych instytucji w państwie mówił w programie Tak jest Stanisław Karczewski, marszałek Senatu.

- Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego to groteska, pornografia polityczna - ocenia prof. Jadwiga Staniszkis. Socjolog mówiła także, że wszystkie strony konfliktu powinny wstrzymać się z dalszymi działaniami do czasu wydania werdyktu przez sędziów w sprawie obu ustaw, dotyczących Trybunału.

W Sejmie trwa spór o Trybunał Konstytucyjny. Mimo głośnych sprzeciwów opozycji oraz opinii ekspertów, Prawo i Sprawiedliwość realizuje swój plan i przekonuje, że celem ich działań jest odpolitycznienie Trybunału. W przyszłym tygodniu partia rządząca zamierza wybrać pięciu nowych sędziów, którzy zastąpią wybranych przez poprzedni parlament. Do wtorku wszystkie partie mogą zgłaszać swoich kandydatów. Jednak zdaniem posłów PO, PSL i Nowoczesnej, unieważnienie tego wyboru dokonane głosami PiS było bezprawne. Dlatego w ramach protestu, partia Ryszarda Petru nie zaproponuje nikogo. O trwającym sporze rozmawiali w programie „Tak jest” Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej i Marek Jakubiak z ruchu Kukiz’15.

Sejm, głosami PiS i Kukiz'15, przyjął uchwały w sprawie braku mocy prawnej wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez posłów poprzedniej kadencji. Zdaniem byłego prezesa TK prof. Andrzeja Zolla, taki ruch był niezgodny z konstytucją. "To marsz w kierunku dyktatury" mówił prof. Zoll

Rządząca większość podejmuje kolejną próbę unieważnienia wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez sejm poprzedniej kadencji. Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył serię projektów uchwał, które miałyby stwierdzić brak mocy tamtego wyboru. Opozycja, zwłaszcza Platforma Obywatelska, grzmi, że nie ma podstaw do takich kroków, bo sędziowie zostali wybrani legalnie, a ewentualne wątpliwości może stwierdzić jedynie Trybunał. O trwającym kryzysie konstytucyjnym rozmawiali w programie Tak jest Aleksander Pociej i Marian Piłka.

Krajowa Rada Sądownicza także zaskarży nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Instytucja dołącza zatem do Rzecznika Praw Obywatelskich i posłów opozycji, którzy chcą, by Trybunał sprawdził zgodność noweli z ustawą zasadniczą. Zamiarem projektu PiS-u było m.in. anulowanie wyboru pięciu sędziów Trybunału, których powołał jeszcze sejm poprzedniej kadencji i wskazaniem przez posłów nowych kandydatów. O tym, czy możliwe jest takie formułowanie prawa, które zgodnie z zasadami nie powinno działać wstecz, mówiła w programie Tak jest profesor Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

Opozycja kontratakuje w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Platforma Obywatelska złożyła wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą ekspresowo przyjętej nowelizacji autorstwa PiS-u, która mówi m.in. o ponownym wskazaniu 5 już wybranych sędziów Trybunału. Podobny wniosek szykuje Nowoczesna. W programie Tak jest Ryszard Kalisz i Patryk Jaki spierali się, czy w tworzenie prawa w taki sposób może być zagrożeniem dla demokracji.

Prawo i Sprawiedliwość w ekspresowym tempie przeprowadziło przez Sejm i Senat nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym - to kolejny zdecydowany ruch nowej władzy w ostatnim czasie. O działaniach ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego rozmawiali socjolog prof. Paweł Śpiewak i psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński.

Duża część expose premier Beaty Szydło była poświęcona planowanej reformie szkolnictwa, w tym likwidacji gimnazjów. Nowa minister edukacji narodowej Anna Zalewska szczegółowo tłumaczyła założenia ustawy. "Nowoczesność nie polega na tym, czy my ułożymy 6-3-3, czy 8-4, ale na tym, czego uczymy, jakimi metodami i do jakiego świata przygotowujemy" mówiła minister.

Tuż po godzinie 11:00 premier Beata Szydło przedstawiła plan działań swojego rządu na 4-letnią kadencję. W krótkim, trwającym ponad godzinę, exposé szefowa rządu zaprezentowała m.in. elementy programowe, które jej gabinet będzie chciał uchwalić już podczas pierwszych 100 dni rządzenia. Po przemówieniu pani premier, rozpoczęła się dyskusja nad przedstawionym przez nią programem. Jako pierwszy głos zabrał lider największego ugrupowania parlamentarnego. Wielu komentatorów jest zdania, że Jarosław Kaczyński tak naprawdę wygłosił drugie exposé, zdecydowanie podkreślając swoją rolę w obecnym układzie rządzącym. O tym, które przemówienie - Kaczyńskiego czy Szydło - było ważniejsze, a także o realności realizacji przedstawionych obietnic, rozmawiali w programie Tak jest Jarosław Sellin i Jakub Rutnicki.