Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu śródmiejskiej komendy trafili do domu jednorodzinnego w powiecie legionowskim. Prowadzili działania ukierunkowane na rozpracowanie osób odpowiedzialnych za kradzieże samochodów na terenie warszawskiego Śródmieścia i innych stołecznych dzielnic.
Dziupla u dziadka i dwa skradzione auta warte 200 tysięcy złotych
"Z ich ustaleń wynikało, że jeden z podejrzanych zorganizował u swojego dziadka dziuplę, tłumacząc seniorowi że prowadzi z kolegami warsztat" - podał mł. asp. Jakub Pacyniak, rzecznik Komendy Rejonowej Policji Warszawa I.
Do pierwszych zatrzymań doszło po analizie sposobu działania przestępców. Działania zakończyły się zatrzymaniem trzech mężczyzn, w wieku 47, 40 i 26 lat. Na posesji znaleiono dwa skradzione wcześniej samochody, warte około 200 tysięcy złotych.
"Jak się okazało zostały one przemalowane, zalegalizowane i wystawione w internecie na sprzedaż" - opisał mł. asp. Pacyniak.
Funkcjonariusze dodatkowo zabezpieczyli różne części samochodowe, pistolet gazowy oraz przedmioty służące do popełniania przestępstw, w tym profesjonalne zagłuszarki sygnałów.
Ponadto w zaparkowanym na podwórku samochodzie dostawczym policjanci odkryli pocięte na kawałki kolejne auto. Wszystkie zabezpieczone przedmioty trafiły do analizy do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.
Usłyszeli zarzuty
Zatrzymani zostali przewiezieni na komendę przy ulicy Wilczej. 40-latek usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, co jest zagrożone karą 10 lat więzienia. Okazało się, że był on poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości w celu odbycia kary blisko dwóch lat pozbawienia wolności.
Z kolei 26- i 47-latek usłyszeli zarzuty za paserstwo, za co grozi im do lat pięciu lat więzienia.
W akcji brali również udział policjanci z Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego śródmiejskiej komendy. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.