Nowy Dwór Mazowiecki

Deweloper nie miał zgody na wycinkę dębów. "Poprzewracał je koparkami"

Zdaniem urzędników deweloper wyciął dęby bez zezwolenia
Burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego o wycince dębów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Urząd Miejski w Nowym Dworze Mazowieckim, Piotr Zakrzewski
Deweloper budujący osiedle bloków w Nowym Dworze Mazowieckim nie dostał zgody na wycinkę kilkudziesięcioletnich dębów, więc wziął sprawy w swoje ręce. I to dosłownie. - Zdrowe drzewa zostały poprzewracane koparkami w biały dzień - alarmuje burmistrz miasta Sebastian Sosiński. Sprawa trafiła do prokuratury.

W Nowym Dworze Mazowieckim powstaje wieloetapowe osiedle pod nazwą "17 dzielnica". Kilka trzypiętrowych bloków już tam stoi, kolejnym etapem jest budowa siedmiopiętrowego budynku.

Od burmistrza dowiadujemy się, że wniosek o pozwolenie na budowę tego ostatniego deweloper składał do starostwa, ale zgody nie dostał. - Uzyskał ją ostatecznie od wojewody. Miało to miejsce przed ostatnimi wyborami samorządowymi, czyli ponad dwa lata temu - mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl Sosiński.

Urzędnicy: to były zdrowe drzewa

Burmistrz wskazuje, że to największe osiedle Nowego Dworu Mazowieckiego, dominuje tam teraz zabudowa z przełomu lat 80. i 90. - Są to trzy- i czteropiętrowe budynki. Inwestor dostał zgodę na dominantę. Po uzyskaniu pozwolenia na budowę deweloper wystąpił do naszego urzędu o zgodę na wycinkę drzew. Urzędniczka przeprowadziła oględziny, z których wynikało, że są to zdrowe dęby, które mogą mieć kilkadziesiąt, a nawet sto lat. Dlatego skłanialiśmy się ku temu, żeby tej zgody na wycinkę nie wydawać - przekazuje burmistrz.

Od momentu złożenia wniosku urząd miał 30 dni na wydanie decyzji.

- Przeprowadziliśmy wizję i protokolarnie stwierdziliśmy, że są to drzewa zdrowe, może z jednym małym wyjątkiem. W tym czasie deweloper złożył jeszcze do nas opinię dendrologiczną, która mówiła coś wręcz przeciwnego: że ich stan jest słaby i powinny zostać wycięte - informuje Sosiński. Jak dodaje, następnie poinformowano dewelopera, że w związku z tym, zgodnie z ustawą, przedłużono termin wydania decyzji o kolejne 30 dni. - Mieliśmy w tym czasie zamiar powołać biegłego sądowego, który wypowiedziałby się w kontekście stanu drzew. Deweloper się jednak na placu budowy zabarykadował i te drzewa w biały dzień koparkami poprzewracał, wiedząc, że grozi mu za to jakaś "śmieszna" kara w wysokości 100 czy 200 tysięcy złotych. W biały dzień pociął te drzewa i z tego terenu wywiózł - dodaje burmistrz.

Nie wpuścili nikogo na teren budowy

Sosiński nie ukrywa podziwu dla postawy Nowodworzan, którzy zaczęli dokumentować samowolkę dewelopera i zaalarmowali o tym urzędników. - Gdy tylko zaczął przewracać drzewa koparkami, to okoliczni mieszkańcy nas o tym poinformowali i od razu wysłaliśmy tam służby. Była tam nasza urzędniczka, która nie została wpuszczona na teren. Okazało się, że tam w ogóle nie ma kierownika budowy, co już było zastanawiające - mówi nam włodarz miasta.

Na miejsce wezwano jeszcze straż miejską, ale strażników również nie wpuszczono na teren budowy. - Tego samego dnia pojechałem na komendę policji i złożyłem doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. W kolejnym dniu przygotowaliśmy również wniosek do prokuratury. Tożsamy złożyła również straż miejska - podsumowuje burmistrz.

O sprawie poinformował także Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Przyjęcie zawiadomienia potwierdza nam oficer prasowa policji w Nowym Dworze Mazowieckim, aspirant sztabowy Katarzyna Trąbińska. - 28 maja burmistrz Sebastian Sosiński złożył u nas zawiadomienie w tej sprawie. Policjanci wykonali czynności w trybie z artykułu 308 Kodeksu postępowania karnego. Wstępnie zostało zakwalifikowane to z artykułu 181 Kodeksu karnego (powodowanie zniszczeń w świecie roślinnym lub zwierzęcym). Sprawę będzie prowadził prawdopodobnie wydział do walki z przestępczością ekonomiczną. Akta sprawy trafiły do prokuratury - zapewniła policjantka.

Czynności w trybie art. 308 kpk to działania organów ścigania (policja, prokurator) w "wypadkach niecierpiących zwłoki", mające na celu zabezpieczenie śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, jeszcze przed formalnym wszczęciem śledztwa lub dochodzenia. 
Komenda Główna Policji

- Do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim wpłynęło zawiadomienie burmistrza miasta Nowy Dwór Mazowiecki dotyczące nielegalnej wycinki drzew i utrudniania kontroli. Materiały te zostały zarejestrowane przez Prokuraturę Rejonową w Nowym Dworze Mazowieckim - potwierdza nam również rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga w Warszawie prokurator Karolina Staros.

Prośbę o odniesienie się do sprawy wysłaliśmy również do dewelopera, jednak do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Jak czytamy na jego stronie, spółka działa na rynku deweloperskim od kilkunastu lat. Realizuje swoje inwestycje głównie na terenie powiatu legionowskiego i opisuje je tak: "sami wyszukujemy i pozyskujemy grunty pod kolejne realizacje, kierując się preferencjami naszych potencjalnych klientów. Lokalizacje naszych osiedli gwarantują ciszę, spokój i bliskość naturalnej przyrody, zapewniając jednocześnie bezproblemową komunikację z położoną w pobliżu stolicą".

OGLĄDAJ: Najnowsze wydanie "Kawy na ławę"
12 1045 kawa cl-0016
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: