Węgry

Węgry

W środę nad Budapesztem na niskiej wysokości przeleciały dwa izraelskie samoloty wojskowe. Tego samego dnia w stolicy Węgier zginął obywatel Syrii. - Te dwa zdarzenia nie mają ze sobą nic wspólnego - zapewnił w piątek rzecznik węgierskiego rządu Domokos Szollar.

Ma na imię Luca i urodziła się w czwartek. Co w tej dziewczynce z Węgier jest wyjątkowego? Ano to, że przyszła na świat w taksówce, na autostradzie.

Monitoring, większa liczba Romów-policjantów, więcej pieniędzy na walkę z ekstremizmem - takimi środkami rząd Węgier chce chronić mniejszość romską. - Aresztowanie podejrzanych o sześć zabójstw Romów w ostatnim roku "nie zakończyło walki" - ogłoszono. I przygotowano plan, który ma pomóc zwalczać rosnącą na Węgrzech falę przemocy wobec mniejszości romskiej.

Prezydent Węgier Laszlo Solyom wziął sobie do serca wypowiedź słowackiego premiera Roberta Fico, który powiedział, że nie życzy sobie obecności Solyomy w przygranicznym słowackim mieście Komarno. Prezydent w ostatniej chwili odwołał zaplanowaną na piątkowy wieczór wizytę.

Ataki Węgrów na Romów spotkały się z ostrym potępieniem tamtejszego prezydenta Laszlo Solyoma. Polityk uznał, że takie incydenty mogą być zagrożeniem dla stabilności kraju.

17 osób zostało lekko rannych, a blisko 200 zatrzymanych podczas nielegalnej demonstracji skrajnej prawicy w Budapeszcie - poinformowała w niedzielę węgierska policja.

Ludzka wyobraźnia nie ma granic - może np. kazać skojarzyć wielkiego nadwornego poetę Aleksandra Puszkina z... komunizmem. A Puszkin-komunista istnieć nie może.

Nowy węgierski rząd postanowił rozpocząć oszczędzanie od samego siebie. Na pierwszym oficjalnym posiedzeniu gabinet Gordona Bajnaia przyjął pakiet oszczędnościowy, który m.in. ogranicza pensje ministrów - poinformowała rzeczniczka rządu Bernadett Budai.

Węgierski parlament zatwierdził we wtorek bezpartyjnego, 41-letniego Gordona Bajnaia na stanowisku premiera, którego kandydaturę zaproponowała rządząca Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP). Bajnai pełnił wcześniej funkcję ministra finansów. Na stanowisku szefa rządu zastąpił Ferenca Gyurscany'ego. Decyzja jednoizbowego parlamentu Węgier wchodzi w życie bezzwłocznie.

Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP) nominowała na stanowisko szefa rządu Gordona Bajnaja. Na bezpartyjnego ministra finansów głosowało 93 proc. delegatów specjalnie zwołanego kongresu partii. W tym samym czasie w Budapeszcie kilkadziesiąt tysięcy zwolenników opozycji domagało się rozpisania wcześniejszych wyborów.

Premier Węgier Ferenc Gyurcsany oficjalnie poinformował parlament, że gotów jest ustąpić, jeśli jego osoba miałaby by przeszkodą w powstaniu nowego rządu narodowego - informują węgierskie portale internetowe.

Premier Węgier Ferenc Gyurcsany ogłosił w sobotę swą dymisję oraz opowiedział się za powołaniem nowego rządu z nowym premierem - podają budapeszteńskie media. Jego odejścia ma ułatwić nowemu rządowi przeprowadzenie reform i cięć budżetowych.

Nie dostał zgody na lądowanie w mieście Targu Mures, więc pojedzie do Siedmiogrodu samochodem. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że podróżnym będzie prezydent Węgier Laszlo Solymon, wybierający się do Rumunii na obchody rocznicy antyhabsburskiego powstania.

Okazuje się, że są jeszcze prawdziwi dżentelmeni. I to, w co wielu paniom pewnie trudno będzie uwierzyć, wśród polityków. Tych, którzy teraz w myślach śledzą sejmowe listy polskich posłów, musimy rozczarować. Dżentelmeni są w... Budapeszcie! Okazję do wykazania się męskością miał węgierski premier, który na rękach wyniósł z konferencji mdlejącą rzeczniczkę swojego rządu.

50 na 248 przewidzianych na środę lotów na budapesztańskie lotnisko Ferihegy zostało odwołanych. Powodem jest bezterminowy strajk pracowników portu lotniczego.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyciąga pomocną dłoń do Węgier i obiecuje spory zastrzyk finansowy dla poważnie osłabionej kryzysem gospodarce tego kraju. Forint zareagował wzrostem wartości, ale zmienność na tamtejszym rynku walutowym pozostaje wysoka. Czy polska złotówka też umocni się?

Policja w Budapeszcie odnalazła trzy bomby, umieszczone w bagażniku samochodu zaparkowanego przed Dworcem Zachodnim. Według funkcjonariuszy bomby były uzbrojone w czasowy zapalnik i miały eksplodować.

Kilka tysięcy policjantów patroluje ulice Budapesztu w obawie przed zamieszkami w rocznicę wybuchu rewolucji z 1956 roku. Węgrzy boją się, że będzie jak rok temu i dwa lata temu. Wtedy, masowe demonstracje przeciw premierowi Ferencowi Gyurcsany'emu przerodziły się w walki uliczne. Także kilka tygodni temu policja musiała interweniować w trakcie wiecu skrajnej prawicy.