Imigranci na Węgrzech

Imigranci na Węgrzech

Węgry uważają, że władze Austrii w sprawie kryzysu migracyjnego mylą "solidarność z głupotą" - powiedział w niedzielę szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto. To odpowiedź na austriackie gróźby sankcjami UE za odmowę przyjęcia uchodźców wg ustalonych kwot.

Komisja Europejska rozpoczęła w czwartek postępowanie wobec Grecji, Włoch i Chorwacji, nakazując im pobieranie odcisków palców od osób ubiegających się o azyl. Odrębne postępowanie KE wszczęła wobec Węgier, kwestionując przyjęte niedawno przez ten kraj restrykcyjne przepisy azylowe, m.in. kary więzienia dla osób nielegalnie przekraczających granicę.

Rząd Węgier zaskarżył w czwartek w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości decyzję Komisji Europejskiej w sprawie obowiązkowego rozmieszczania uchodźców w państwach UE na podstawie kwot – poinformowało węgierskie ministerstwo sprawiedliwości.

50 czeskich policjantów odjechało w czwartek z Pragi na Węgry, gdzie pomogą w chronieniu strefy Schengen. Ich misja potrwa około miesiąca i ma kosztować około 10 mln koron (1,6 mln złotych).

Węgierski rząd zaskarży decyzję Unii Europejskiej w sprawie obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców, jeśli tylko parlament zatwierdzi propozycję takiego posunięcia w grudniu - poinformował w czwartek szef kancelarii premiera Janos Lazar.

Austria nie zamierza wznosić ogrodzeń na swych granicach. Płoty nie rozwiążą problemu uchodźców - powiedział kanclerz Werner Faymann. Natomiast minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner zapowiedziała, że Austria zbuduje płot na granicy ze Słowenią.

Zgodnie z zapowiedzią Węgry zamknęły o północy z piątku na sobotę swą 300-kilometrową granicę z Chorwacją, aby powstrzymać napływ migrantów - poinformował rząd węgierski, podkreślając, że zdecydowano się na to, "by chronić obywateli Węgier i Europy". Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto podał również, że Węgry jednocześnie tymczasowo przywrócą kontrole na granicy ze Słowenią.