Terroryzm

Terroryzm

Najprawdopodobniej jest ich około 20. To posługujący się polskimi dokumentami terroryści z tzw. Państwa Islamskiego. Wiele lat temu wyjechali do Syrii lub Iraku, ale tego, gdzie są teraz, nie wie nikt. Na liście Interpolu również oni figurują jako ci najważniejsi, pierwsi w kolejce do schwytania. Materiał "Faktów" TVN.

Podczas operacji w pobliżu Dhaki zginęło trzech dżihadystów, w tym domniemany organizator zamachu z 1 lipca na restaurację w Gulshan, ekskluzywnej dzielnicy stolicy, w wyniku którego zginęło 20 osób - podała w sobotę banglijska policja.

Kanclerz Angela Merkel powiedziała na wiecu wyborczym w Neustrelitz w Meklemburgii, że nie istnieje związek pomiędzy napływem uchodźców do Niemiec a wzrostem zagrożenia terrorystycznego. Zapewniła, że rząd troszczy się o bezpieczeństwo w kraju.

Działający w Wielkiej Brytanii radykalny imam Anjem Choudary, którego dziennik "The Guardian" nazwał "kaznodzieją nienawiści", został uznany za winnego wspierania tzw. Państwa Islamskiego (IS) i nawoływania do składania przysiąg na wierność przywódcy IS Abu Bakr al-Bagdadiemu.

Tzw. Państwo Islamskie (IS) i terroryzm islamski są największym zagrożeniem dla Ameryki - przekonywał w poniedziałek Donald Trump. Kandydat republikanów na prezydenta przedstawił koncepcję walki z IS i zahamowania imigracji z Bliskiego Wschodu jako środka zapobiegania terroryzmowi.

15 więźniów osadzonych w bazie wojskowej USA w Zatoce Guantanamo na Kubie przetransferowano do Zjednoczonych Emiratów Arabskich - poinformowały amerykańskie władze. To największy transfer osadzonych odkąd Barack Obama objął urząd prezydenta w 2009 roku.

W kilka godzin po wybuchu 2 bomb, które eksplodowały w czwartek w nadmorskim kurorcie Hua Hin, w piątek doszło do kolejnych eksplozji – w położonym na południu Surat Thani, po raz kolejny w Hua Hin i na wyspie Phuket. Władze podały, że ogółem w zamachach zginęły 4 osoby. Policja określiła je jako "lokalny sabotaż" a nie akt międzynarodowego terroru.

W pakistańskim mieście Kweta nieznani sprawcy zamordowali znanego lokalnego prawnika. Gdy tłum znajomych zjawił się w szpitalu, aby oddać cześć zabitemu, doszło do eksplozji bomby. Prawdopodobnie przenosił ją samobójca. Według lokalnych władz zginęło co najmniej 70 osób, a ponad 100 zostało rannych.