Słowacja

Słowacja

Mieszkańcy północnej części Słowacji zmagają się ze skutkami intensywnych opadów deszczu i burz, które przeszły nad tą częścią kraju w poniedziałek 21 lipca. W efekcie w pobliżu doliny Vratnej przetoczyły się lawiny - kamienna i błotna. Zniszczeniu uległy m.in. domy i samochody. Do tej pory właściciele odszukują swoje zgniecione auta. Wśród poszkodowanych są m.in. Polacy z Bydgoszczy.

Słowacja przyłączyła się do stanowiska Czech, praktycznie wykluczając goszczenie na swym terytorium oddziałów NATO. Premier Robert Fico oświadczył, że nie wyobraża sobie obecności zagranicznych żołnierzy na Słowacji "w formie jakichś baz".

Na Słowacji i w Republice Czeskiej piątkowe opady powodowały lokalne podtopienia, zakłócenia w transporcie drogowym i kolejowym, a silny wiatr łamał drzewa i zrywał sieci energetyczne. Winnym fatalnej pogody jest niż Yvette, sprowadzający rekordowe ilości deszczu i wichury. Słowackie media donoszą o jednej ofierze śmiertelnej, 83-letnim mężczyźnie, który utonął w rzece.

Czechy i Słowacja sceptycznie podchodzą do nakładania rozległych sankcji na Rosję za jej działania na Ukrainie, ponieważ mogłoby to narazić na szwank wzrost gospodarczy w UE - powiedział w czwartek czeski premier Bohuslav Sobotka.

Komentując w niedzielę wynik wyborów prezydenckich na Słowacji tamtejszy dziennik ekonomiczny "Hospodarske Noviny" wskazał, iż zrozumiała jest satysfakcja przeciwników premiera Roberta Fico z jego przegranej, ale radość ze zwycięstwa Andreja Kiski to zagadka.

51-letni bezpartyjny biznesmen i filantrop Andrej Kiska, do niedawna jeszcze bliżej nieznany na słowackiej scenie politycznej, został zwycięzcą drugiej tury wyborów prezydenckich na Słowacji. Jego rywal, obecny premier Robert Fico, przyznał się do porażki.

Robert Fico wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich na Słowacji i w drugiej zmierzy się z miliarderem Andrejem Kiską. Jak podał w niedzielę nad ranem na swej stronie internetowej dziennik "SME", powołując się dane z Państwowej Komisji Wyborczej, obecny premier otrzymał 28 proc. głosów.

Na Słowacji w miejscowości Banka, położonej nieopodal popularnego uzdrowiska Pieszczany doszło do dwóch osuwisk ziemi. 70 osób zostało odciętych od świata, ponieważ osunięcie zasypało jedyną drogę dojazdową do miejscowych domów i 3 hoteli położonych w tym rejonie. Od czwartku rano służby pracują nad usunięciami szkód.

Poziom wody w płynącym przez Bratysławę Dunaju o godzinie 14.10 sięgał już 10 metrów i 29 centymetrów. Mieszkańcy najniżej położonych części miasta przygotowują się na kulminacyjną falę, która ma nadejść w czwartek popołudniu.

Wielka woda dociera na Słowację i Węgry. Od kilkudziesięciu godzin stale rośnie poziom wody w Dunaju. Mieszkańcy Bratysławy przygotowują się na przyjście fali kulminacyjnej - zamknięto miejskie bulwary i ogłoszono stan ostrzegawczy. Bratysława szykuje się do ewakuacji.