pogoda

pogoda

Polską pogodę psuje obecnie zimne powietrze, które napływa nad nasz kraj znad Litwy. Po nim miało być słonecznie aż do Wielkanocy. Niestety na pogodowej mapie pojawił się kolejny skandynawski niż, który zrujnuje nam święta - będzie zimno i deszczowo, a nawet może spaść śnieg.

Do tak zachmurzonego nieba w najbliższym czasie będziemy musieli się przyzwyczaić. Od wieczora mamy do czynienia z załamaniem pogody, które potrwa kilka dni. Polska jest pod wpływem niżu i znalazła się w zasięgu wilgotnego frontu atmosferycznego. Deszczowe chmury uchwycili niezastąpieni Reporterzy24.

Niestety piątek to ostatni w najbliższym czasie dzień, w którym najwyższe temperatury będą dwucyfrowe. Za chłodnym frontem atmosferycznym, który wkroczył do Polski, nadciągnie bardzo zimne powietrze! Ponadto na północnym zachodzie kraju spadnie deszcz ze śniegiem.

W piątek w górach trudne warunki atmosferyczne. Narciarzom dokuczać będą opady deszczu i śniegu. Niebo nad większością stoków będzie pochmurne, tylko lokalnie wystąpią przejaśnienia. Temperatura od -1 do +12 st. C.

Polska znajduje się pod wpływem niżu znad Litwy, w strefie przemieszczającego się z północy na południe frontu atmosferycznego.

Dzisiaj prawdziwie wiosenna pogoda. Będzie słonecznie i ciepło, nawet do 17 st. C, ale za to powieje dość silny wiatr. Temperatura maksymalna wyniesie od 10 st. C na Podlasiu do 17 st. C na Dolnym Śląsku.

Ostatnie dni marca będą bardziej przypominały zimę niż wiosnę. Niebo będzie pochmurne, temperatura umiarkowana, a wiatr silny. W sobotę nie zabraknie opadów śniegu z deszczem i śniegu.

Idzie zimowy weekend. Koniec marca i początek kwietnia to w wielu miejscach śnieżne klimaty. Czy to „prima aprilis” czy „ultimum marzec” niedługo się okaże. Rower na wszelki wypadek wyjąłem.

W dzień warunki pogodowe w całej Polsce będą sprzyjać kierowcom. Aura nie wpłynie znacząco na jakość ani komfort podróżowania, chociaż w części kraju należy spodziewać się silnych podmuchów wiatru.

Polska znajduje się pod wpływem wyżu "Harry" z centrum nad Morzem Północnym. Nad krajem wolno przemieszcza się słabo aktywny front atmosferyczny związany z niżem znad środkowej Rosji. Od północy napłynęło zimne powietrze znad Skandynawii, jedynie zachodnie krańce kraju znajdują się w cieplejszej masie powietrza z zachodu.

W Alpach zdecydowana zmiana pogody, tam gdzie nie pada, mocno świeci słońce i jest do 20 st. C. W poniedziałek najlepsze warunki do szusowania w Austrii.

Sezon narciarski w Polsce lada chwila się skończy. Jest jeszcze jednak trochę śniegu na stokach. W poniedziałek większość kurortów narciarskich ma być pochmurna, ale zimno nie będzie.

- Na północnym wschodzie i wschodzie Polski wieje silny i porywisty północno-zachodni wiatr, osiągający w porywach 70-75 km/h - informuje synoptyk TVN Meteo, Arleta Unton-Pyziołek. Według niej mocno powieje do późnych godzin wieczornych, a także w poniedziałek.

Przed nami ciepły początek tygodnia i coraz niższe temperatury w jego trakcie. Kulminacja chłodnego trendu nastąpi - bez żartów - 1 kwietnia. Tego dnia będzie maksymalnie 6 st. C. Jednak do Wielkanocy zdąży się ocieplić. I to znacznie - niedziela 8 kwietnia będzie najcieplejszym z nadchodzących dni.