pogoda

pogoda

Jutro początek astronomicznej zimy. Wejściu Słońca w znak Koziorożca towarzyszyły będą zimowe klimaty: ujemna temperatura i słabe, lokalne opady śniegu. W piątek zmiana pogody.

W dzień niebo nad Polską zachodnią szczelnie pokryją chmury, z których może przelotnie popadać. Polska będzie pod wpływem płytkiego niżu z centrum w rejonie Zatoki Pomorskiej, w strefie frontu atmosferycznego przemieszczającego się z zachodu w głąb kraju. Z północnego zachodu płynąć będzie zimne i wilgotne powietrze polarno-morskie.

Dziesiątki wypadków i kolizji drogowych, odwołane loty i trudne warunki do podróżowania w zachodnich Niemczech. Do naszych sąsiadów zawitała zima.

- Katastrofa lotnicza? Kometa? - zastanawiają się Reporterzy 24. W poniedziałek około godziny 15:30 na śląskim niebie pojawiły się dziwne smugi. Były bardzo gęste i miały niespotykane kształty. Zaniepokojeni internauci wysyłali zdjęcia na Kontakt 24.

Podczas gdy na półkuli północnej za kilka dni będzie astronomiczna zima, na południowej rozpocznie się lato. Pogoda w tym roku postanowiła jednak trochę zaszaleć i jednym przyniosła wyjątkowo ciepły początek zimy, a drugim - najchłodniejsze od dawna lato. W Australii z tego powodu dramatycznie spadła sprzedaż... strojów kąpielowych.

Północ będzie w poniedziałek jedyną częścią kraju, w której synoptycy przewidują opady deszczu ze śniegiem i śniegu, a także silne podmuchy wiatru. Na pozostałym obszarze Polski dzień upłynie pod znakiem rozpogodzeń.

Nad ranem padający deszcz ze śniegiem i śnieg utrudniał będzie jazdę po drogach północnej Polski. W ciągu dnia rozpogodzeń należy spodziewać się w centralnej, południowej i wschodniej części kraju.

Ostatnie tygodnie grudnia będą ciepłe. Na termometrach zobaczymy nawet 7 st. C, a w najcieplejszych miejscach kraju do końca roku maksymalna dzienna temperatura nie spadnie nawet poniżej zera. W Wigilię i Nowy Rok również nie ma co liczyć na mróz.

W niedzielę spodziewamy się dodatniej temperatury i, na przeważającym obszarze kraju, opadów śniegu oraz deszczu ze śniegiem. Prawdziwa zimowa aura zapanuje tylko w górach. Ponadto powieje wiatr, którego podmuchy mogą w porywach osiągać prędkość 80 km/h.

Silne niże nie dają wytchnienia zachodniej Europie. Po Hergenie, swoją siłę pokazuje Joachim. Pojawiły się już pierwsze ofiary niżu, w tym jedna śmiertelna, a także poważne zakłócenia w ruchu lotniczym. Służby meteorologiczne Hiszpanii, Francji i Niemiec podtrzymują ostrzeżenia o wichurach. Niebezpiecznie jest także na morzu, gdzie wysokość fal dochodzi do kilku metrów.

W czwartek będzie pochmurno z przejaśnieniami. Deszcz spodziewany głównie w południowo-wschodniej i północno-zachodniej Polsce. W górach możliwe opady deszczu ze śniegiem. Większe rozpogodzenia w pasie od Warmii i Mazur, przez Ziemię Łódzką po Śląsk.

Nie tylko pogoda potrafi być nieprzewidywalna i zaskakująca. To, co stało się w studiu jednej z amerykańskiej stacji, zaskoczyło wszystkich, a przede wszystkim samą prezenterkę.

U wybrzeży Atlantyku formuje się kolejny silny niż Joachim. Powoli będzie wkraczał do Europy przynosząc złą pogodę. Czy dotrze do Polski? Warianty są dwa. Jeden zakłada, że front obejmie swoją działalnością cały kraj przynosząc silny wiatr, drugi, że niż zboczy z obranego kursu i pogoda w Polsce nie popsuje się tak bardzo. Jedno jest jednak pewne: ma spaść śnieg.

W środę Polska będzie pod wpływem niżu znad Morza Norweskiego. Nad kraj napływać będzie ciepłe i wilgotne powietrze polarno-morskie. Czekają nas przelotne deszcze, wiatr i wysokie, jak na grudzień temperatury.