pogoda

pogoda

Po Fabienne, Polskę w objęcia bierze kolejny niż, tym razem nazwany Gisela. Napłynie cieplejsze powietrze z południowego zachodu, więc trwająca na dużym obszarze Polski odwilż, przedłuży się. - To cały czas jest zima na granicy istnienia. (...) Później, tzn. od wtorku temperatura spadnie poniżej zera nawet w ciągu dnia, wszędzie będzie mróz i to już będzie bardziej normalna zima - zapowiadał Tomasz Wasilewski z TVN Meteo.

W piątek i w sobotę w naszym kraju będzie dość mocno wiało. Najsilniej - do 70 km/h - w Małopolsce i na Podkarpaciu, najsłabiej na wschodzie Polski.

Po obfitych opadach śniegu na Podkarpaciu, w ponad metrowej zaspie utknął autobus. Do pomocy ruszył pług. Trwa odśnieżanie drogi. Zdjęcia zablokowanego pojazdu przesłał do nadesłał internauta Seweryn.

Śnieg lub deszcz, a czasem wszystko na raz. Tak będzie wyglądał dzień w całej Polsce. Termometry pokażą nawet 5 st. C. Będzie też mocno wiało - do 45 km/h, a w rejonach podgórskich nawet 70 km/h.

W piątek polskie kurorty narciarskie zasypie świeża porcja śniegu. Dodatkowo miejscami będzie on mokry, więc warunki do szusowania będą utrudnione. Na większości stoków opad ograniczy widoczność na stokach.

Francuskie, włoskie, szwajcarskie, austriackie i niemieckie Alpy połączy w piątek jedno - wszędzie ma sypać śnieg. Będzie padać mocniej lub słabiej, ale cały dzień opady będą utrudniać szusowanie po stokach narciarskich.

Utrudnienia w postaci opadów śniegu oraz deszczu ze śniegiem występują lokalnie na obszarze całego kraju z wyjątkiem województwa lubelskiego. Na drogach całej Polski pracuje 808 jednostek sprzętu odśnieżającego.

Najbliższa doba nie będzie łatwa dla kierowców w całym kraju. Nocną jazdę utrudnią opady śniegu i śniegu z deszczem, a zawieje pogorszą widzialność. Na drogach będzie ślisko, może pojawić się gołoledź.

W bitwie o Polskę pomiędzy ośrodkami wysokiego i niskiego ciśnienia, zwycięży niż. To on przez najbliższe kilka dni kształtować będzie pogodę w naszym kraju. Przyniesie krótkie ocieplenie i przelotne opady śniegu oraz deszczu ze śniegiem.

Biel zdominowała warszawskie ulice. Gęsty śnieg zaczął padać o godz. 10:00. Choć na drogi wyjechały zastępy pługosolarek, zrobiło się ślisko i niebezpiecznie.

Środowy poranek przywitał nas mrozem. -12 st. C zanotowały termometry w Suwałkach i Świętokrzyskiem, -11 na Ziemi Łódzkiej, -9 w Małopolsce. Na drogach ślisko. Mogą zdarzyć się problemy z uruchomieniem auta.