pogoda

pogoda

W ciągu dnia pogoda, po zimowej nocy, poprawi się i będzie przypominać tę wiosenną, ale tylko w niektórych miejscach kraju. Na przeważającym obszarze będzie niestety pochmurno i mokro. Termometry za to wskażą nawet 15 st. C.

Wtorek będzie łaskawy dla alergików, ponieważ na przeważającym obszarze kraju będzie padać deszcz. Ten oczyści powietrze z pyłków, których z każdym dniem przybywa.

Polskie góry w niedzielę będą zimne, pochmurne i padać ma śnieg lub deszcz. Jedynie w trzech lokalizacjach pogoda ma dopisywać, są to: Magura Małastowska, Ustrzyki Dolne i Zieleniec. Ale tylko w tym ostatnim kurorcie nieba nie będą przysłaniać chmury.

W niedzielę niebo na alpejskimi stokami może być pochmurne, a w kilku miejscach może spaść deszcz lub śnieg. Jedno jest pewne, narciarzom szusującym we Włoszech, Francji, Szwajcarii, Austrii zimno nie będzie. W niemieckich kurortach natomiast tak.

Stężenie pyłków w Polsce rośnie. Deszcz częściowo niweluje ich wpływ na alergików, ale to przynosi tylko niewielką ulgę. Pylą cis, leszczyna, topola i olsza. Stężenie tego ostatniego drzewa jest w powietrzu obecnie najsilniejsze.

Zdążyliśmy już przyzwyczaić się do wiosennego słońca, dlatego nadchodzące zmiany zabolą bardziej. Nie mamy dobrych wiadomości - aura tak, zwariowana przez ostatnie dni, nadal będzie wariować. Czyli przed nami klasyczne pięć dni tzw. pogody w kratkę.

Wiosenne ochłodzenie połączone z opadami deszczu i silnym wiatrem, na Wybrzeżu dochodzącym do 100 km/h, będzie sprzyjać alergikom. Pyłki kwitnących roślin nie powinny być bardzo dokuczliwe.

To będzie jeden z najbrzydszych dni w ostatnim czasie. W sobotę w całym kraju może spaść śnieg z deszczem, a temperatura w najcieplejszym miejscu Polski nie przekroczy 7 st. C. Sytuację pogorszy jeszcze silny wiatr.

Sobotnia prognoza pogody dla narciarzy maluje się dość jednolicie - deszczowo, pochmurnie i w okolicach 3 st. C. Wyjątki stanowić mają słoneczne i ciepłe kurorty: Magura Małastowska, Rabka Zdrój i Ustrzyki Dolne. Z kolei na Słowacji ma padać śnieg.

Polską pogodę psuje obecnie zimne powietrze, które napływa nad nasz kraj znad Litwy. Po nim miało być słonecznie aż do Wielkanocy. Niestety na pogodowej mapie pojawił się kolejny skandynawski niż, który zrujnuje nam święta - będzie zimno i deszczowo, a nawet może spaść śnieg.

Do tak zachmurzonego nieba w najbliższym czasie będziemy musieli się przyzwyczaić. Od wieczora mamy do czynienia z załamaniem pogody, które potrwa kilka dni. Polska jest pod wpływem niżu i znalazła się w zasięgu wilgotnego frontu atmosferycznego. Deszczowe chmury uchwycili niezastąpieni Reporterzy24.