PRL

PRL

Kazimierz Kujda skłamał w oświadczeniu lustracyjnym. Były szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, były prezes spółki Srebrna oraz bliski współpracownik prezesa PiS-u twierdził w nim, że nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Niezgodność oświadczenia z prawdą orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. - Mam inne zdanie - komentował sprawę Jarosław Kaczyński. Dawid Rydzek.

Polska ma należne miejsce w zachodnim sojuszu, poszerzenie NATO to była słuszna decyzja - ocenia w rozmowie z Jackiem Stawiskim wieloletni dziennikarz "Washington Post" John Pomfret. - To kompletnie niszczy argumentację niektórych w Ameryce, że rozszerzenie NATO to powód, dla którego Rosjanie zachowują się paranoicznie. To bzdura. Poszerzenie NATO było potrzebne Polsce i szerzej dla bezpieczeństwa europejskiego - dodał.

Wielu z żyjących w 1981 roku Polaków jest w stanie przypomnieć sobie, jak wyglądał 13 grudnia - dzień ogłoszenia stanu wojennego. A czy pamiętają sobotę, 12 grudnia? - Wśród zwykłych ludzi narastało poczucie zmęczenia, rozczarowania i rozgoryczenia. Uznałem, że ten dzień - z naszej perspektywy - jest szalenie ciekawy i daje nam Polskę w pigułce - opowiada Igor Rakowski-Kłos, autor książki "Dzień przed. Czym żyliśmy 12 grudnia 1981 roku" w rozmowie z Tomaszem-Marcinem Wroną.

Denominacja to zmiana znajdujących się w obiegu pieniędzy w państwie poprzez obniżenie ich nominału. Wprowadza się ją w gospodarkach, w których utrzymuje się wysoka inflacja, a wiąże się to ze zmianami cen i produkcją nowych banknotów. Ostatnia denominacja złotego została przeprowadzona w Polsce w 1995 roku.

Hamburger rybny podlany winem lacrima, bryzol z "kap. kisz.", a na deser naleśnik z "dż. brz.". Z drugiej strony homar w majonezie i butelka szampana Piper-Heidsieck wytargana z baru hotelu Beskid. Wbrew pozorom gastronomia PRL była znacznie bogatsza, niż to wynika z filmów Barei. Dowody zgromadził skromny pracownik poznańskiego PKS. Pierwsza część opowieści o żywieniu w czasach komunizmu.