Koronawirus. Specjalne posiedzenie Sejmu

Koronawirus. Specjalne posiedzenie Sejmu

To jest moment, w którym politycy powinni zacząć debatę nie, jak długo mamy pozostać poza pracą, ale jak szybko powrócić do pracy - mówił w "Faktach po Faktach" były polityk oraz przedsiębiorca Władysław Frasyniuk. Tłumaczył, że dla przedsiębiorców powrót do trybu pracy sprzed pandemii to kolejne miesiące. - Na Boga, kto ma takie poduszki finansowe? – pytał.

Ludzie chodzą do sklepu ze strachem, dezynfekują się. Jeżeli ktoś uważa, że to jest normalne życie, to chyba nie był jako incognito na ulicy od dawna - powiedział we wtorek w "Jeden na jeden" w TVN24 marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Odniósł się do słów prezydenta Andrzeja Dudy, który powiedział, że "jeżeli są warunki do tego, żeby chodzić normalnie do sklepu, to są i warunki do tego, żeby pójść do lokalu wyborczego, z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności".

Senat przyjął we wtorek nad ranem poprawki do noweli specustawy dotyczącej walki z koronawirusem - usunął z niej zapisy dotyczące zmian w Kodeksie wyborczym i w ustawie o Radzie Dialogu Społecznego. - Wszystko to, co nie wiąże się bezpośrednio z walką z epidemią - wyjaśnił marszałek Senatu Tomasz Grodzki (Koalicja Obywatelska).

Jeżeli ktoś chce za wszelką cenę doprowadzić do wyborów 10 maja, to robi rzecz wbrew swojemu narodowi. Ewidentnie siejecie śmierć - powiedział w "Kawie na ławę" w TVN24 Włodzimierz Czarzasy (Lewica), zwracając się do rządzących. Prezydencki minister Andrzej Dera przekonywał, że wprowadzona przez PiS zmiana w Kodeksie wyborczym "rozszerza dotychczasowe możliwości i w żaden sposób nie narusza konstytucji ani zasad dotyczących wyborów".

Wprowadzając pod osłoną nocy ten przepis, w sposób rażący naruszono szereg przepisów, począwszy od konstytucji, poprzez regulamin Sejmu, skończywszy na sprzeczności z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Wojciech Hermeliński, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. W "Kropce nad i" pytany był o uchwaloną w nocy z piątku na sobotę zmianę Kodeksu wyborczego.

- Sama zmiana mnie nie razi, ale gdyby mnie ktoś pytał, to doradzałbym inną formę procedowania - mówi tvn24.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, jeden z ośmiu posłów klubu PiS, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu nad zmianą Kodeku wyborczego. Kolejnych siedmiu zagłosowało przeciw. Waldemar Andzel, rzecznik dyscypliny w klubie tłumaczy, że były to "pomyłki". - Uważamy, że wybory powinny się odbyć 10 maja - dodaje poseł.

Po nocnych głosowaniach w Sejmie przyjęto specustawę, która ma chronić gospodarkę przed skutkami wywołanymi epidemią COVID-19. Wśród niemal 260 poprawek znalazła się ta, zmieniająca Kodeks wyborczy. Zakłada ona możliwość głosowania korespondencyjnego Zaproponowana została przez PiS. Ta sama partia w 2017 roku wnioskowała o usunięcie takiej możliwości głosowania przez osoby niepełnosprawne.

Wśród przyjętych przez Sejm poprawek do specustawy dotyczącej koronawirusa znalazła się zmiana Kodeksu wyborczego, umożliwiająca głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i ponad 60-letnim, a także zmiana ustawy o Radzie Dialogu Społecznego. W sobotę po godzinie 6. Sejm przegłosował nowelizację.