Czarno na białym

Czarno na białym

Co się dzieje z tą pogodą? To pytanie zadają sobie chyba wszyscy i to nie tylko ci, których gwałtowna natura boleśnie ostatnio doświadczyła. Skąd te ekstrema - coraz częstsze trąby powietrzne, nagłe gradobicia i ulewy - krótkie, ale mocne uderzenia, których nie da się przewidzieć mimo coraz nowocześniejszych i precyzyjniejszych sposobów prognozowania pogody. Pogody - szczególnie kapryśnej w Polsce.

Jednych zaskoczył - innych wręcz przeciwnie. Grzegorz Lato - wbrew wcześniejszym deklaracjom - dalej chce kierować PZPN. "Czarno na Białym" teraz podsumowanie jego 4-letnich rządów, zgodnie z obietnicami, jakie sam kiedyś składał. Złożył ich dokładnie 32. Z ilu się wywiązał?

Mówiąc PZPN myślimy Lato. Ale związek ma też swoje kobiece oblicze - choć niekoniecznie łagodne, na pewno bardzo stanowcze, czasami bezwzględne. Oblicze Agnieszki Olejkowskiej - rzeczniczki PZPN, która stanowi mur ochronny dla prezesa. Jak się przekonują dziennikarze - mur często trudny do sforsowania.

Gorący fotel prezesa PZPN. Wprawdzie dalej chce na nim siedzieć Grzegorz Lato, ale - idąc tropem opinii, że związkowi potrzeba świeżej krwi - sprawdzamy - kto spoza obecnych działaczy mógłby przejąć stery w polskim futbolu. Potencjalnych kandydatów nie brakuje i - jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji - może być zaskoczenie na liście chętnych do kierowania najsilniejszym i najbogatszym związkiem sportowym w kraju.

Teraz jeszcze bardziej gorące stanowisko. Za 4 dni okaże się - kto zostanie nowym trenerem polskiej drużyny. Najpoważniejszym kandydatem jest Waldemar Fornalik - najlepiej znany w Ruchu Chorzów, z którym jako piłkarz zdobył mistrzostwo Polski, a jako szkoleniowiec - tytuł trenera roku. Tam cieszy się dużym uznaniem piłkarzy i kibiców, którzy nazywają go nawet "królem". Jego kandydatura budzi jednak kontrowersje i to nie dlatego, że już raz w swojej karierze zastąpił na stanowisku Franciszka Smudę.

05.07| Od ludzi na najwyższych stanowiskach w państwie wymaga się więcej - z takiego założenia wyszli sami parlamentarzyści, gdy wiele lat temu tworzyli sejmową komisję etyki. Jak bardzo było to potrzebne, pokazują przypadki, które do komisji trafiły. Jak bardzo okazała się ona nieskuteczna, pokazuje jednak poziom debaty publicznej, jaką dziś w parlamencie mamy. O cienkiej granicy między tym, co zakazane, a tym co nieprzyzwoite i niegodne.

05.07| Wielu polityków złapanych na drodze zasłania się immunitetem. Z tej konstytucyjnej ochrony parlamentarzyści korzystają zresztą w różnych sytuacjach, choć raczej nie związanych w wykonywaną pracą

05.07| Deklaracji o konieczności zniesienia lub ograniczenia immunitetów było bez liku, ale potem deklarujący o pomyśle zapominali lub wręcz zdanie zmieniali. O przywileju nietykalności, z którym trudno się rozstać.

05.07| Był już karany mandatami za przekroczenie prędkości, nieprzepisowe wyprzedzanie, podczepianie się do konwoju, a ostatnio złamał zakaz wyjazdu i zaparkował tam, gdzie nie powinien, bo - jak tłumaczył - spieszył się do Europarlamentu. To znaczy - złamał prawo w imię swoich zawodowych obowiązków. Z prawem na bakier Kurski ma zresztą częściej, ale jakoś nie przeszkadza mu to w budowaniu politycznej pozycji - nomen omen - po prawej stronie.

Teraz sztandarowy pomysł ministra Gowina, czyli otwarcie zawodów. Pomysł rewolucyjny, biorąc pod uwagę, że Polska jest rekordzistką Europy pod względem liczby profesji, które wymagają zezwoleń i licencji. Minister stworzył długą listę tych, które mają być dostępne dla każdego. Wprawdzie pod naciskiem taksówkarzy, łagodzi zmiany ich dotyczące, ale protestują już następni - pracownicy kolei, konserwatorzy zabytków czy maklerzy.

Jedną z tych spraw, które dzielą Gowina z Platformą jest kwestia in vitro. Minister dopuszcza w swoim projekcie stosowanie tej metody zapłodnienia, ale tylko dla małżeństw i nie zgadza się na zamrażanie zarodków, co zakłada z kolei bardziej liberalny projekt Małgorzaty Kidawy-Błońskiej również z PO. Czarno na Białym - teraz bez polityki - historia, dylematy i długa droga dwóch rodzin, które mają dzieci dzięki in vitro.

Spór o sądy - to nie jedyna batalia ministra sprawiedliwości. Choć stara się być bardzo lojalnym wobec premiera - niektóre jego projekty i pomysły stawiają go w kontrze nawet do samej Platformy. To, że sobie pozwala na taką niezależność - świadczy na pewno o jego sile w partii, choć on sam usilnie powtarza, że nie interesuje go przywództwo. W rozmowie Czarno na Białym przyznaje, że chce umacniać konserwatywne skrzydło PO i że liczy się z tym, że może za to politycznie zapłacić.

Jarosław Gowin kontra sędziowie i koalicjant w rządzie. Minister chce zlikwidować jedną czwartą małych sądów rejonowych, bo - tak będzie taniej, a przede wszystkim - jak twierdzi - sprawniej. A twierdząc to naraża się wielu - sędziom, samorządowcom, prawnikom (także w swojej partii) oraz PSL-owi, który już ruszył do kontrataku.

Po tym, jak kilka dni temu wyszła na jaw szokująca prawda o śmierci - dotąd uważanego za anonimowego chłopca z Cieszyna - nie tylko policja ustala, czy tej tragedii można było zapobiec. Z jednej strony rodzina i sąsiedzi. Z drugiej strony - system państwa, które rejestruje każde urodzone dziecko, ale dalej nie ma już o człowieku żadnej wiedzy. Kontrola obowiązkowych szczepień czy kontrola ośrodka pomocy społecznej to, jak obnażyła historia z Będzina, mało skuteczny mechanizm. Czy dziecko może tak po prostu przestać istnieć?

Przerażające fakty - dzieci najczęściej giną z rąk tych, którzy powinni je chronić, czyli matki lub ojca. Do zabójstw rzadziej dochodzi wskutek patologii w rodzinie czy choroby psychicznej dorosłego, najczęściej z powodu kłopotów osobistych - kłótni, zdrady, nie radzenia sobie z codziennością. Opisywane medialnie przypadki zawsze poruszają, ale ile jest takich nie nagłośnionych tragedii?

Historie takie, jak ta ostatnia z Będzina zawsze poruszają społeczne sumienie i budzą wrażliwość. Niestety na krótko. Jak wynika z doświadczeń choćby pracowników Niebieskiej Linii, telefonu, który po takich tragediach dzwoni częściej, na co dzień rzadko zgłaszają się tam ofiary lub świadkowie jakiejkolwiek przemocy. Z różnych badań i obserwacji wynika, że rzadko w takich sytuacjach reagujemy, nawet gdy krzywda dzieje się dziecku. Strach czy znieczulica?

Trafiły do więzienia w Grudziądzu, jednego z kilku kobiecych więzień w Polsce. Ale nie same, tylko razem ze swoimi dziećmi. Mimo wyroków, kobietom pozwolono zajmować się córkami i synami.

Prawie milion zagranicznych kibiców, którzy przyjechali lub przylecieli do nas w czerwcu na mecze - to potencjalnie najlepsza reklama, jaką możemy mieć na świecie. Najlepsza, bo żywa reklama. Czytając irlandzkie fora internetowa nie można wyobrazić sobie lepszej promocji Polski. Wiadomo, że nie staniemy się krajem bardziej atrakcyjnym turystycznie niż Grecja czy Włochy, ale czy staniemy się bardziej atrakcyjni niż dotąd? Czy kibice po Euro wrócą tu jako turyści?

Jak nie z biurem podróży, to samemu można zorganizować niezapomniane wakacje. Trzeba tylko trochę pomysłowości, sprytu i odwagi. A to - jak sprawdziła nasza reporterka - wcale dużo nie kosztuje.

Przejrzeliśmy księgi skarg i zażaleń w biurach podróży, by sprawdzić, co Polakom na wakacjach najbardziej przeszkadza. "Czarno na Białym" widać, że polskim turystom nie łatwo dogodzić. Lubimy narzekać... na co się da. A za co można dostać odszkodowanie?