"Dalece niewystarczające" propozycje ministra zdrowia. Medycy piszą do prezydenta

TVN24 | Polska

Autor:
akw//now
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Adam Niedzielski o założeniach KPO dotyczących ochrony zdrowiaTVN24
wideo 2/35
TVN24Adam Niedzielski o założeniach KPO dotyczących ochrony zdrowia (nagranie z 26 lutego)

Sześć organizacji zawodów medycznych zwróciło się z prośbą do prezydenta RP o spotkanie i interwencję w sprawie zaproponowanych przez resort zdrowia rozwiązań dotyczących płac minimalnych dla pracowników placówek medycznych. "Nie ma jeszcze szpitali ani przychodni samoobsługowych, dlatego podstawą ochrony zdrowia są nadal ludzie" - napisano w liście.

Datowane na 29 marca pismo do prezydenta Andrzeja Dudy podpisały organizacje reprezentujące zawody medyczne: Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Krajowa Izba Fizjoterapeutów, Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych, Naczelna Izba Aptekarska i Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych. Chodzi o proponowane przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego stawki płac minimalnych dla pracowników podmiotów leczniczych, przyjęte przez Trójstronny Zespół ds. Ochrony Zdrowia.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

"To ludzie leczą ludzi"

W liście wyjaśniono, że powodem napisania listu do prezydenta jest przekonanie, iż stan publicznej ochrony zdrowia w Polsce "nie jest mu obojętny". "Obawiamy się jednak, że wszystkie te działania na niewiele się zdadzą, jeśli nie rozwiąże się podstawowego problemu publicznego lecznictwa, jakim jest głęboki niedobór kadr medycznych" - napisano.

"Kolejne miliardy złotych wydane na sprzęt, budynki, komputery itd.… nie poprawią jakości i dostępności leczenia w publicznej ochronie zdrowia, gdy zabraknie tam lekarzy, pielęgniarek, techników medycznych, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów, farmaceutów" - wymieniono.

Andrusiewicz: możemy powiększać bazę łóżkową, ale są granice w dostępie do personelu medycznegoTVN24

Zwrócono uwagę, że w naszym kraju nie funkcjonują medyczne placówki samoobsługowe, stąd "podstawą ochrony zdrowia są nadal ludzie, którzy służą innym, chorym ludziom". Zaznaczono, że ten problem uwidocznił się szczególnie w czasie epidemii. "Pamiętajmy - to ludzie leczą ludzi" - napisali lekarze.

PEŁNA TREŚĆ LISTU ORGANIZACJI ZAWODÓW MEDYCZNYCH DO PREZYDENTA >>>

Lekarze: ustawa o najniższym wynagrodzeniu utrwaliła biedę zamiast ją zlikwidować

W liście oceniono, że niedobory w kadrach "jeszcze bardziej się pogłębią". "Przyczyną jest utrzymywany od lat niezwykle niski poziom wynagrodzeń pracowników medycznych zatrudnionych w publicznym lecznictwie" - zauważono w piśmie.

Konkret24 sprawdza: Pielęgniarki "zdecydowanie lepiej" zarabiają? >>>

Medycy zauważyli, że "krokiem, który dawał nadzieję na zmianę tej sytuacji" była ustawa z 8 czerwca 2017 roku o "sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych". "Wprowadziła ona gwarantowane minimalne płace dla poszczególnych zawodów, ale pozostawiła je na tak niskim poziomie, że w praktyce utrwaliła biedę zamiast ją zlikwidować" - ocenili.

Pełna treść ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych

W liście przypomniano, że przeciwko takim rozwiązaniom sprzeciwiły się "wszystkie związki zawodowe pracowników medycznych, co skłoniło ministra zdrowia do podjęcia, w ramach Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia, rozmów na temat zmiany poziomu tych płac".

Propozycje ministra zdrowia "niewystarczające"

W tym przypadku lekarze także ocenili, że propozycje ministra zdrowia są "dalece niewystarczające". "Sprowadzają się do symbolicznego podniesienia pensji osób najmniej zarabiających, z praktycznie niezmienionym poziomem płac dla pracowników ściśle medycznych" - opisali lekarze.

Według nich stwarza to niebezpieczeństwo dalszego ograniczenia funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia, bo medycy "albo zrezygnują z pracy w publicznej ochronie zdrowia, przechodząc na stałe do sektora prywatnego, albo wyjadą z Polski, jak zrobiło to wcześniej tysiące ich koleżanek i kolegów lub zrezygnują w ogóle z wykonywania zawodu".

Lekarze zawnioskowali do prezydenta o pomoc w doprowadzeniu do zmiany stanowiska rządu w tej sprawie i do podjęcia na nowo negocjacji płac minimalnych dla zawodów medycznych. Poproszono również o spotkanie, aby można było "bliżej przedstawić obecną sytuację pracowników ochrony zdrowia, zagrożenia, jakie z niej wynikają i postulaty zgłaszane przez poszczególne zawody medyczne".

"Ten zawód był traktowany jako pomocniczy". Okazał się "najważniejszym ogniwem" >>>

Witt: Zawód pielęgniarki traktowany był jako pomocniczy. Koronawirus pokazał, że jest głównym ogniwemTVN24

Co proponuje Ministerstwo Zdrowia?

Resort zdrowia, po spotkaniu Trójstronnego Zespołu do spraw Ochrony Zdrowia, które odbyło się 26 lutego, przedstawił kilka propozycji.

Jedna z nich to przyspieszenie o pół roku wymogu osiągnięcia przez wszystkie podmioty lecznicze ustawowo gwarantowanych poziomów wynagrodzeń zasadniczych pracowników medycznych oraz innych pracowników działalności podstawowej. Oznaczałoby to, że od 1 lipca 2021 roku (a nie od 31 grudnia, jak stanowią obecne przepisy) żaden pracownik medyczny oraz działalności podstawowej podmiotu leczniczego nie będzie mógł mieć ustalonego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie niższym niż wynikający z ustawy.

ZOBACZ MATERIAŁ "CZARNO NA BIAŁYM": Pielęgniarki i położne vs COVID-19 >>>

Rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz mówił tego dnia, że ministerstwo chciałoby też podwyższenia współczynników płacy dla wszystkich grup zawodowych wyszczególnionych w załączniku do ustawy z 8 czerwca 2017 roku. Resort zaproponował też, aby od 1 lipca 2021 roku obowiązywał ustawowy mechanizm gwarancyjny zakazujący pogarszania warunków wynagradzania pracowników objętych do połowy 2021 roku regulacjami opartymi na odrębnych strumieniach finansowania.

Chodzi między innymi o pielęgniarki, położne, ratowników medycznych i lekarzy mających specjalizację.

Propozycje Ministerstwa Zdrowia zakładają, że od lipca tego roku lekarz albo lekarz dentysta, który uzyskał specjalizację drugiego stopnia lub tytuł specjalisty w określonej dziedzinie medycyny miałby współczynnik 1,31 i najniższe wynagrodzenie 6769 złotych. Uśredniona wysokość łącznych wynagrodzeń, (czyli zasadnicze plus dodatki i dyżury) to według szacunków ministerstwa - minimum około 13 tysięcy złotych.

Niedzielski: zdajemy sobie sprawę, że wąskim gardłem są kadry lekarzy, pielęgniarek i innych zawodów w systemie opieki medycznejTVN24

Obecnie ustawa o sposobie kształtowania wysokości najniższych wynagrodzeń przewiduje, że dla tej grupy wysokości wynagrodzeń zasadniczych nie będą mogły być niższe od 31 grudnia 2021 roku niż 6500 złotych, a wskaźnik wynosi 1,27.

Ponadto resort zaproponował, że lekarz albo lekarz dentysta bez specjalizacji miałby od lipca tego roku wskaźnik 1,06 i minimalne wynagrodzenie na poziomie 5478 złotych (uśredniona 9200). Obecnie przepisy stanowią, że od 31 grudnia ma to być wskaźnik 1,05 i kwota 5426. Z kolei lekarz z pierwszym stopniem specjalizacji zarabiałby w podstawie wynagrodzenia nie mniej niż 6201 zł od lipca przy wskaźniku 1,20. W myśl obecnych regulacji jest to wskaźnik 1,17 i kwota 6046 złotych. Lekarz stażysta otrzyma 4186 złotych zamiast 3772 zł (wskaźnik podniesiony do 0,81 z 0,73).

Autor:akw//now

Źródło: tvn24.pl, PAP

Tagi:
Raporty: