Polska

Kaczyński żąda decyzji personalnych. I pyta: "A przepraszam?"

Polska

Aktualizacja:
Kaczyński żąda decyzji personalnych
TVN24, fot. PAP/Leszek SzymańskiKaczyński żąda decyzji personalnych

- Mamy do czynienia z taką sytuacją, w której w jakiejś mierze wszystko powinno rozpocząć się od początku. Skoro pan prokurator Seremet uznał to za najważniejsze śledztwo, wziął za to bezpośrednią odpowiedzialność, to powinien też wyciągnąć wnioski personalne - w ten sposób Jarosław Kaczyński skomentował nowe informacje ws. katastrofy smoleńskiej.

Zwrócił uwagę, że prokuratorzy nie chcieli odpowiedzieć na pytanie, czyj głos informował o wysokości, na jakiej znajdował się samolot. - To był głos drugiego pilota i fakt, że to były wysokości prawidłowe, podważa dotychczasowe twierdzenia - mówił Kaczyński.

Prezes PiS stwierdził, że fakty przedstawione przez prokuraturę zdyskredytowały raport stworzony przez komisję Millera. Polityk powiedział, że powinna powstać nowa komisja badająca katastrofę, a prokuratorzy prowadzący śledztwo powinni zostać zmienieni.

"Zabrakło 'przepraszam'"

Kaczyński skrytykował także fakt, że podczas konferencji "nikt nie powiedział: przepraszam". - A trzeba było przeprosić żonę gen. Błasika, także rodziny oficerów, którzy byli pilotami - powiedział. I podkreślił, że z przedstawionych dziś informacji wynika, że załoga samolotu nie popełniła żadnych błędów i była dobrze wyszkolona.

Polityk powiedział, że Donald Tusk jako pierwszy powinien przeprosić i skłonić do tego również innych członków rządu.

Kaczyński o brzozie (TVN24)
Kaczyński o brzozie (TVN24)Kaczyński o brzozie (TVN24)

Samolot jak chleb?

Prezes PiS podkreślał jak ważne jest wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej i tego, co stało się z samolotem, gdy uderzył w brzozę. - Bardzo dawno już temu mówiłem, chociaż mnie z tego powodu wyśmiewano, że konstrukcja, co niesie w powietrzu, także w momentach ogromnych przeciążeń (...) nie może być tak słaba, żeby niezbyt grube, miękkie drzewo - bo brzoza jest miękkim drzewem - przecięło ją jak chleb jest przecięty nożem. To jest po prostu całkowity absurd, tym bardziej, że wewnątrz skrzydła są też różne, stalowe konstrukcje - mówi polityk.

- W to akurat całkowicie nie wierzę, bo to jest tak jakby ktoś chciał mnie przekonać, że ktoś bierze potężny topór, uderza w drzewo, topór pęka, zostaje przecięty, a drzewo stoi. Tak na pewno nie jest - dodał Kaczyński

WSZYSTKIE DOKUMNETY SMOLEŃSKIE NA: tvn24.pl/dokumenty

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24, fot. PAP/Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości