Konflikty zbrojne Rosji

Konflikty zbrojne Rosji

- Rosja nikomu nie zagraża i nie będzie wplątywać się w żadne geopolityczne intrygi, niezależnie od tego, jak bardzo ktoś by chciał ją w to wciągnąć - powiedział Władimir Putin podczas narady dotyczącej rozwoju rosyjskich sił zbrojnych. Prezydent Rosji ocenił, że w celu zapewnienia "solidnej ochrony interesów państwa" niezbędne są kompleksowe i skoordynowane wysiłki wszystkich organów władzy - donosi agencja TASS.

W ciągu ostatniej doby w wyniku ostrzałów prowadzonych przez terrorystów w obwodach donieckim i ługańskim na wschodniej Ukrainie śmierć poniosło trzech ukraińskich żołnierzy. W sumie od czasu podpisania porozumienia o zawieszeniu broni 5 września liczba ofiar po stronie armii rządowej sięgnęła w poniedziałkowy poranek 150 osób - podały władze w Kijowie.

Kijów oskarżył w piątek Rosję o to, że z jej terytorium dokonano ostrzału artyleryjskiego terenów ukraińskich - po raz pierwszy od podpisania we wrześniu mińskich uzgodnień zawierających porozumienie o zawieszeniu broni we wschodniej Ukrainie.

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk jednoznacznie wykluczył możliwość bezpośrednich rozmów z prorosyjskimi separatystami. Jednocześnie zaapelował do władz w Moskwie o stosowanie się do formatu genewskiego i mińskiego ws. rozejmu na wschodzie Ukrainy.

Rosja liczyła, że znów wykorzysta specjalne relacje z Niemcami i wymusi na Ukrainie oraz Zachodzie ustępstwa. Lecz na szczycie w Brisbane Merkel powiedziała Putinowi „stop”. Misja Steinmeiera ma w tej sytuacji charakter jedynie symboliczny – pokazuje, że Berlin do końca ratował pokój. Bo wojna nadchodzi wielkimi krokami. Analiza tvn24.pl.

25 lat po upadku muru berlińskiego znów zamiast dialogu pojawiło się milczenie, (...) konfrontacja, a nie współpraca - stwierdził we wtorek po moskiewskich rozmowach z Siergiejem Ławrowem szef niemieckiej dyplomacji, Frank-Walter Steinmeier. Z kolei rosyjski minister uznał, że Kijów powinien się porozumieć z "władzami" w Doniecku i Ługańsku i zacząć "organizować więzi ekonomiczne i polityczne" między stronami konfliktu.

Władimir Putin opuści szczyt G20 wcześniej niż planował - taka plotka pojawiła się w czasie szczytu G20 w sobotę. Miała to być odpowiedź rosyjskiego prezydenta na nieprzyjemne przywitanie przez zachodnich polityków w Brisbane w Australii, gdzie obradują szefowie największych gospodarek świata. Rzecznik Kremla zdementował jednak te doniesienia i zapewnił, że Putin zostanie do końca.

Przedstawiciele Ukrainy i Rosji ustalili projekt harmonogramu stopniowego wycofania oddziałów i sprzętu wojskowego z ogarniętych konfliktem terytoriów wschodniej Ukrainy - poinformowała w sobotę Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. OBWE nie odniosła się w oświadczeniu w żaden sposób do faktu, że w ostatnich tygodniach z Rosji do Donbasu wjechały setki czołgów i być może tysiące żołnierzy.

Ideologia Putina znajduje się "w pełnym rozkwicie". Rosja zaczęła marzyć o potędze, opierając się na złudzeniach o swojej wielkości - twierdzi prof. Zbigniew Brzeziński. Były doradca prezydenta Cartera i jeden z największych znawców rosyjskiej polityki na Zachodzie tłumaczy, że Kreml konsekwentnie realizuje strategię "dzielenia Europy" i "rozbijania europejsko-amerykańskiego sojuszu". Jedną z dróg do celu, którym jest wpędzenie Zachodu w "paraliż" ma być wzbudzenie realnego strachu przed możliwością wybuchu wojny atomowej.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na łamach tabloidu "Bild" w piątek ostro skrytykował prezydenta Rosji Władimira Putina, zarzucając mu złamanie porozumienia o zawieszeniu broni na Ukrainie oraz naruszanie integralności państwa ukraińskiego.

- Militarne odbicie Donbasu nie jest w tym momencie możliwe, ale presja na Rosję - sankcje, konsultacje międzynarodowe - może doprowadzić do powrotu Ukrainy do granic państwa z lutego 2014 roku. Jednak jak długo to potrwa, trudno mi powiedzieć - stwierdził w magazynie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat Andrij Deszczyca, ambasador Ukrainy w Polsce i były szef MSZ.

NATO zaobserwowało w tym tygodniu kolumny rosyjskiego sprzętu i żołnierzy wjeżdżających na Ukrainię - oświadczył cytowany przez BBC dowódca sił NATO w Europie generał Philip Breedlove. Moskwa, jak zwykle, zaprzeczyła, by jej żołnierze byli na terytorium sąsiada.

Moskiewski sąd oddalił wniosek obrony Nadii Sawczenko, która starała się uniknąć skierowania na badania psychiatryczne w szpitalu. Rosyjscy śledczy twierdzą, że ukraińska żołnierka może mieć problemy psychiczne. Kobieta na sali sądowej założyła koszulkę z tryzubem i pytała Rosjan, dlaczego prowadzą wojnę w jej kraju.

NATO odnotowało zwiększenie liczby rosyjskich żołnierzy i sprzętu przy granicy z Ukrainą - powiedział agencji Reutera przedstawiciel Sojuszu. Wcześniej w piątek rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Łysenko alarmował, że Rosja nie przestaje sprowadzać posiłków do Donbasu.