Czechy

Czechy

50 czeskich policjantów odjechało w czwartek z Pragi na Węgry, gdzie pomogą w chronieniu strefy Schengen. Ich misja potrwa około miesiąca i ma kosztować około 10 mln koron (1,6 mln złotych).

Polska polityka po wyborach wyraźnie skręci na prawo, gdyż - jeśli potwierdzą się wyniki sondaży - w parlamencie nie zasiądą reprezentanci lewicy, a po raz pierwszy po 1989 roku rząd powoła jedna partia - pisze w poniedziałek prasa w Czechach.

Czeski prezydent Milosz Zeman, który już kilkakrotnie przestrzegał przed migrantami ekonomicznymi napływającymi do Europy na skalę niespotykaną od II wojny światowej, oskarżył ich o wykorzystywanie dzieci w charakterze "żywych tarcz".

Czechy łamią prawa człowieka migrantów i uchodźców, przetrzymując ich przez 40-90 dni i poddając rewizji osobistej w poszukiwaniu pieniędzy, by zapłacili za pobyt w ośrodkach zatrzymania - powiedział w czwartek Wysoki Komisarz NZ ds. Praw Człowieka. Zdaniem rzecznika czeskiego prezydenta, jest to kampania przeciwko Czechom, która "się nasila". - Prezydent od dawna ostrzegał przed islamskim fundamentalizmem. Podtrzymuje swoją opinię i nie zmieni jej pod presją z zagranicy - zaznaczył rzecznik.

Republika Czeska nie zaskarży do Trybunału Sprawiedliwości UE (ETS) zatwierdzonego we wtorek przez ministrów spraw wewnętrznych unijnego systemu podziału kwot migrantów - ogłosił premier Bohuslav Sobotka. Czechy - obok Słowacji, Węgier i Rumunii - były krajem głosującym przeciwko rozwiązaniu zaproponowanemu przez Komisję Europejską.

Nad czeskim Pałacem Prezydenckim w niedzielę załopotała bardzo niecodzienna flaga. Zamiast tej "przepisowej" pojawiły się wielkie czerwone majtki. Grupa artystyczna Ztohoven wyraziła w ten sposób swój krytyczny stosunek do prezydenta Milosza Zemana.

Kraje, które były dotychczas krytykowane za brak zaangażowania w obliczu kryzysu związanego z napływem uchodźców, łagodzą swoje stanowiska. Wielka Brytania zamierza zapewnić ochronę 20 tys. syryjskich uchodźców, zdecydowanie bardziej otwarta na negocacje jest też Hiszpania. Prezydent Słowacji apeluje natomiast do rządu swojego kraju, by przyjął więcej osób.

"Wygląda na to, że kanclerz Angela Merkel ogłosi zwycięstwo po kampanii naciskania na Europę w sprawie nowego systemu rozdzielania uchodźców" - pisze w piątkowy poranek brytyjski „Guardian”. "Zwycięstwo" ma przede wszystkim oznaczać wymuszenie na krajach UE przyjęcia aż 160 tys. osób. Z przecieków wynika, że na przykład Polska - gdyby projekt został przyjęty - miałaby przyjąć ponad 10 tys. uchodźców. Pięć razy więcej, niż było ustalone dotychczas.

Imigranci i uchodźcy trafiają do krajów Unii Europejskiej codziennie. Tylko w środę ponad trzy tysiące osób przedostały się na granicę węgierską z Serbii. W granicach UE lub u jej murów jest więc w tej chwili prawdopodobnie pół miliona osób z Bliskiego Wschodu, Azji Centralnej i Afryki. Polska problemów z nielegalną imigracją nie ma, ale już jeden jej sąsiad tak.

Czeski wicepremier i minister finansów Andrej Babisz oświadczył we wtorek, że należy natychmiast zamknąć zewnętrzne granice strefy Schengen i chronić ją przed napływem imigrantów, a uczestniczyć w tym powinno NATO. Więcej o problemie uchodźców i imigrantów na antenie TVN24 Biznes i Świat.