TVN24 | Wrocław

Wyjmowali bagaże i na chwilę stracili syna z oczu. Trzylatek się oddalił i sam biegał po dworcu

TVN24 | Wrocław

Autor:
ib/gp
Źródło:
Policja Dolnośląska
Chłopiec biegał po dworcu we WrocławiuPolicja Dolnośląska
wideo 2/10
Policja DolnośląskaChłopiec biegał po dworcu we Wrocławiu

Po przyjeździe taksówką przed budynek wrocławskiego dworca, w trakcie wypakowywania bagaży z taksówki, rodzice stracili na chwilę z oczu swojego trzyletniego synka. Dziecko, co zarejestrowały kamery monitoringu, biegało w tunelu, który prowadzi na perony.

O zaginięciu chłopca policjanci z komisariatu kolejowego dowiedzieli się od jego matki. Roztrzęsiona kobieta łamiącym się głosem wytłumaczyła, że gdy z mężem i trzyletnim synkiem wysiadła z taksówki, w trakcie płacenia i wypakowywania bagażów, straciła z pola widzenia swoje trzyletnie dziecko. W tym czasie chłopiec oddalił się od auta.

- Funkcjonariusze ustalili w rozmowie z matką trzylatka jego rysopis i ubiór, natychmiast przekazując tę informację dyżurnemu komisariatu kolejowego. Rozpoczęły się poszukiwania - informuje Kamil Rynkiewicz, rzecznik dolnośląskiej policji.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Dziecko samo na dworcu

Z jednej strony policjanci przeglądali monitoring z ostatnich minut, inni funkcjonariusze rozglądali się za malcem w terenie.

- Sprawdzając różne miejsca przy dworcu, policjanci, którzy wcześniej otrzymali zgłoszenie od roztrzęsionej kobiety o zaginięciu jej dziecka, przy jednej z restauracji zauważyli błąkającego się samotnie chłopca. Odnaleziony trzylatek powrócił wraz z policjantami do uradowanej tym faktem mamy - dodaje Rynkiewicz.

Dziecko oddaliło się od rodziców na dworcuPolicja Dolnośląska

Pomimo stresu i zamieszania w związku z poszukiwaniem chłopca rodzina dotarła na właściwy peron i zdążyła na pociąg do Warszawy.

Policja apeluje, aby rodzice zachowywali szczególną czujność podczas opieki nad dziećmi. - Jak pokazuje opisana historia, wystarczy dosłownie tylko moment, by dziecko, które znika nam z pola widzenia, oddaliło się, znajdując się jednocześnie w otoczeniu, którego nie zna. W takiej sytuacji kilkulatek nie ma szans na orientację w terenie w nowym miejscu, którego nie zna. Szanse na to, że sam powróci do miejsca, w którym był z rodzicami, są więc nikłe. Dlatego zwracajmy nieprzerwanie uwagę na nasze pociechy i nie spuszczajmy ich z oka nawet na chwilę - zaznacza rzecznik dolnośląskiej policji.

Autor:ib/gp

Źródło: Policja Dolnośląska

Źródło zdjęcia głównego: Policja Dolnośląska