Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: archiwum TVN24
Po wylądowaniu służby ewakuowały z samolotu 214 osób znajdujących się na pokładzie. Na miejsce skierowano straż pożarną, policję i zespoły ratownictwa medycznego. Policja przekazała, że nikt z pasażerów ani członków załogi nie odniósł obrażeń.
Lotnisko zostało na krótko zamknięte, aby umożliwić przeprowadzenie akcji ratunkowej oraz sprawdzenie maszyny. Po zakończeniu działań służb wznowiono normalne funkcjonowanie portu.
"Usterka baterii w telefonie"
- Według wstępnych ustaleń przyczyną pojawienia się dymu była usterka baterii telefonu komórkowego, należącego do jednego z pasażerów - przekazała rzeczniczka portu lotniczego Oslo-Torp Tine Kleive-Mathisen.
W rejs powrotny do Warszawy samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Źródło: PAP
Autorka/Autor: pop