Śledztwo prokuratury po wypadku autobusu

Wypadek autobusu miejskiego w Warszawie
Śledztwo prokuratury w sprawie wypadku przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Miejski Reporter
W okolicy Ronda Zesłańców Syberyjskich autobus wbił się w przejście podziemne. Wcześniej zderzył się z tramwajem i uszkodził samochody. Śledztwo w sprawie wszczęła prokuratura. Jednym z badanych wątków jest awaria systemu kierowania, sprawdzone zostaną też zapisy z komputera pokładowego.

W sprawie wypadku w okolicy Ronda Zesłańców Syberyjskich zostało wszczęte śledztwo. Prowadzi je Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota. O szczegółach prowadzonego śledztwa opowiedziała na antenie TVN24 reporterka Katarzyna Pasikowska-Poczopko.

Jak się dowiedziała, śledztwo zostało wszczęte z artykułu, który mówi o sprowadzeniu katastrofy w ruchu lądowym. - Nikt w sprawie zarzutów dzisiaj (w poniedziałek - red.) nie usłyszy, na to jest jeszcze za wcześnie. Na dziś jest zaplanowane przesłuchanie kierowcy, będzie przesłuchiwany w charakterze świadka. Kluczowe dla tej sprawy będą opinie biegłych - zaznaczyła Pasikowska-Poczopko.

Opowiedziała również o przyczynach wypadku, które bada prokuratura. Jak powiedziała, nie można wykluczyć awarii systemu kierowania, o czym mogłaby świadczyć relacja samego kierowcy, ale także zapisy z monitoringu miejskiego i innych monitoringów, które zostały od tej sprawy zabezpieczone. Prokuratura będzie sprawdzać także, czy zachowania, które podejmował kierowca, miały odzwierciedlenie w tym, jak zachowywał się sam pojazd.

Zbadają zapisy z komputera pokładowego

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Antoni Skiba przekazał, że zabezpieczony został monitoring wewnętrzny w autobusie, na którym "zachowanie kierowcy wskazuje na usterkę pojazdu".

Podkreślił, że w sprawie będą powoływani biegli, którzy zapoznają się także z odczytem rejestratora autobusu. - Specjalistyczne oględziny, dodatkowo opinia z zakresu badania zapisów elektronicznych komputera pokładowego będą dla nas najlepszym odzwierciedleniem tego, co się mogło wydarzyć - opowiedział o śledztwie prokuratora Antoni Skiba. - Analizujemy też, czy ta sprawa nie jest podobna do podobnego przypadku ze Śląska - dodał prok. Skiba. W czerwcu 2026 roku w Gliwicach doszło do zdarzenia z udziałem autobusu miejskiego. Z relacji kobiety kierującej pojazdem wynikało, że doszło do awarii elektroniki skutkującej zablokowaniem pedału gazu. Autobus wyhamował po wjeździe za skarpę, żadna z osób podróżujących nie została poszkodowana.

Prokuratura powoła także biegłego, który będzie w stanie określić konkretne obrażenia, które odniosły osoby pokrzywdzone. - Wiemy, że jedna z osób poszkodowanych we wczorajszym wypadku ma złamania kończyn - dodała Katarzyna Pasikowska-Poczopko.

Autobus wbił się w przejście podziemne

W niedzielę doszło do wypadku z udziałem autobusu miejskiego Solaris Urbino 18, należącego do Miejskich Zakładów Autobusowych. Sześć osób zostało poszkodowanych, dwie, w tym jedna nieletnia, zostały przewiezione do szpitala.

Autobus zderzył się z tramwajem, uszkodził kilkanaście aut, wjechał do tunelu

Według informacji przekazanych przez policję, autobus linii 186 najpierw zderzył się z tramwajem, a następnie odjechał w kierunku ronda, uszkadzając po drodze samochody i ostatecznie wjechał do przejścia podziemnego, spychając do niego również jedno z aut.

Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował, że kierowcą autobusu był 58-letni Polak. Z relacji kierowcy wynika, że autobus mógł ulec awarii technicznej.

Kierowca był trzeźwy, badanie narkotestem również dało wynik negatywny.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: