Plan ogólny ma spore opóźnienie. Co to znaczy dla Warszawy

Warszawa, centrum Warszawy, panorama Warszawy, skyline, wieżowce
Patodeweloperka wciąż trzyma się mocno (materiał z 20.03.2023)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: tvnwarszawa.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Z końcem sierpnia przestanie obowiązywać studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Dokument ma zastąpić plan ogólny, ale prace nad nim wciąż trwają. Stołeczny ratusz tłumaczy, z czego wynika opóźnienie, a ekspert wyjaśnia, co to w praktyce oznacza dla miasta.

Ustawa z 7 lipca 2023 roku przyniosła ogromną zmianę w zakresie planowania przestrzennego. Nowe przepisy likwidują studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, czyli w uproszczeniu konstytucję urbanistyczną miasta. Rolę tego dokumentu powinny przejąć dwa nowe: strategia rozwoju gminy oraz plan ogólny. Rzecz dotyczy wszystkich gmin w Polsce, nie tylko Warszawy.

"Czasochłonne zadanie"

Choć prace nad planem ogólnym powinny zakończyć się do końca sierpnia, to już wiadomo, że tego terminu nie uda się dotrzymać.

- Niejednokrotnie, razem z innym samorządami, na przykład zrzeszonymi w ramach Unii Metropolii Polskich, komunikowaliśmy, że czas, jaki ustawa przewiduje na sporządzenie planów ogólnych, jest za krótki, zwłaszcza dla największych gmin i zgłaszaliśmy potrzebę jego wydłużenia - mówi rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth.

Prace nad planem ogólnym wzbudziły bardzo duże zainteresowanie. Jak wylicza Monika Beuth, ratusz zebrał ponad 27 tysięcy pism z uwagami, zawierających ponad 77 tysięcy postulatów. - Aktualnie jesteśmy na etapie ich rozpatrywania. Jest to czasochłonne zadanie - zaznacza.

Pół roku opóźnienia

W dalszej kolejności projekt planu ogólnego, wraz z uwagami rozpatrzonymi pozytywnie, zostanie przekazany do ponownego uzgodnienia przez organy wskazane w ustawie.

- Liczba instytucji uzgadniających jest obecnie dużo mniejsza niż na wcześniejszym etapie procedury. Miasto liczy na dobrą współpracę z tymi instytucjami, ale nie ma pewności, ile czasu zajmie etap uzgodnień. Uzgodnienie projektu przez nie wszystkie jest warunkiem przejścia do kolejnego etapu procedury - wskazuje przedstawicielka ratusza.

Uzgodniony projekt zostanie następnie zaopiniowany przez rady dzielnic, a potem opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej wraz z raportem z konsultacji społecznych. Na końcu trafi pod obrady Rady Warszawy. - Planujemy, że nastąpi to do końca roku - prognozuje Beuth.

Co brak planu oznacza dla miasta?

Do tej pory plan ogólny udało się uchwalić w zaledwie około 20 procentach gmin w Polsce. O to, jakie może mieć konsekwencje to opóźnienie w samorządach, pytamy architekta doktora Łukasza Pancewicza z Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej.

- W momencie, w którym wygaśnie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a nie będzie funkcjonować plan ogólny, nie ma możliwości wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Będzie można budować na terenach, które mają plany miejscowe, obowiązujące decyzje o warunkach zabudowy lub w oparciu o tak zwane decyzje lexowe (Lex Deweloper - red) - mówi Łukasz Pancewicz.

Ekspert zastanawia się, co w sytuacji tych opóźnień zrobi rząd, który do tej pory mocno bronił się przed przesuwaniem terminu. - Być może pod presją tego, że gminy dość powoli przyjmują plany ogólne, znowu przesunie termin obowiązywania studium. Choć czasu zostało już bardzo niewiele - mówi Pancewicz.

Starcie interesów, rozgrywki polityczne

Architekt zwraca uwagę, że Warszawa jest w kwestii uchwalania planu ogólnego "bardzo skomplikowanym organizmem, bo to miejsce, w którym ścierają się duże interesy".

- Uchwalenie dużego dokumentu planistycznego część interesów godzi, a części idzie w poprzek. Często pojawiają się silne ruchy lobbystyczne, zwłaszcza wśród radnych i one potrafią "wyłożyć" różne dokumenty - ocenia nasz rozmówca.

Podkreśla, że tarcie interesów będzie największym problemem stolicy. - Nie można też wykluczyć tego, że plan ogólny będzie po prostu przedmiotem rozgrywek politycznych - podsumowuje.

Strefy i kolory

Plan ogólny będzie aktem prawa miejscowego, podstawą do projektowania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (tak, jak dotychczas było nim studium). Te obowiązujące, pokryte jest nimi ponad 40 procent obszaru miasta, nie tracą ważności.

Najważniejszym elementem planu będzie podział miasta na strefy planistyczne. Każdy jej typ będzie miał określoną funkcję i kolor. Co ważne, ta sama kolorystyka będzie stosowana w każdej polskiej gminie. Chodzi o ujednolicenie standardu.

W planie ogólnym nie będzie granic urbanizacji, których bardzo obawiali się mieszkańcy obrzeży miasta, chcący budować domy. Tę kwestię będą regulować wspomniane strefy.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: