Policjanci z Woli otrzymali zgłoszenia dotyczące kradzieży z włamaniem do dwóch aut.
"Łupem sprawców padł aparat fotograficzny i gotówka o łącznej wartości 40 tysięcy złotych. Z ustaleń policjantów wynikało, że do obu tych zdarzeń doszło na niestrzeżonych parkingach, sprawcy wyszukiwali swoje ofiary i obserwowali auta" - przekazała w komunikacie podinspektor Marta Sulowska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.
Jak dodała, w sprawach zostały przyjęte zawiadomienia o przestępstwie, grupa dochodzeniowo-śledcza przeprowadziła na miejscu zdarzenia oględziny. Sprawą zajęli się operacyjni zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu.
Otwierali auta bez oryginalnego klucza
"Policjanci ustalili, że sprawcy działali wspólnie i w porozumieniu, wykorzystywali urządzenia służące do przechwytywania i wzmacniania sygnału z kluczyków samochodowych, co umożliwiało otwieranie pojazdów bez posiadania oryginalnego klucza i kradli łup" - zaznaczyła policjantka. I dodała, że w polu podejrzeń znaleźli się obywatele Gruzji.
Funkcjonariusze ustalili, że Gruzini ukrywają się prawdopodobnie w Katowicach. Tam też, przy współpracy z kryminalnymi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, doszło do zatrzymania.
Trzech podejrzanych w areszcie
"Po zgromadzeniu całości materiału procesowego podejrzani w wieku 51, 42 i 20 lat usłyszeli zarzuty karne dotyczące kradzieży z włamaniem, działając wspólnie i w porozumieniu. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie, sąd aresztował ich na trzy miesiące" - poinformowała podinspektor Sulowska.
Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat więzienia.