Zaczęło się od zgłoszenia, dotyczącego awantury domowej. Kiedy funkcjonariusze z Otwocka przyjechali na miejsce, już po przekroczeniu progu mieszkania, wyczuli intensywną woń. Szybko zrozumieli, że w pomieszczeniu może znajdować się marihuana.
Zaproszenie i zaskakujące tłumaczenie
"Gdy policjanci zapytali 46-letniego domownika, czy posiada w domu środki odurzające lub inne substancje zabronione, ten pewny siebie odparł: Ja nic nie mam, jak chcecie, zapraszam, zobaczcie sami" - opisał podkom. Patryk Domarecki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Mundurowi skorzystali z zaproszenia i sprawdzili pomieszczenia. W trakcie przeszukania znaleźli dwie uprawiane w domu rośliny konopi oraz znaczne ilości gotowych narkotyków. W ręce policjantów trafiło 58 gramów marihuany, 166 gramów amfetaminy oraz 9 gramów mefedronu.
Policjanci natknęli się też na wagę elektroniczną służącą do dozowania porcji.
Jak tłumaczył się 46-latek? "Oświadczył policjantom, że lekarz przepisał mu marihuanę i amfetaminę w celach leczniczych, ale w jego ocenie dawki były zbyt małe – dlatego postanowił 'doleczyć się' sam i zaopatrzyć na własną rękę w znacznie większe ilości" - przekazał Domarecki.
W więzieniu może spędzić nawet 10 lat
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Śledztwo w sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Otwocku. Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Otwocku o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Sąd przychylił się do wniosku.
Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających oraz uprawę konopi grozi do lat 10 więzienia.