Węgry

Węgry

Austrię i Węgry ogarnęła w piątek fala tropikalnych upałów. Temperatura rośnie z godziny na godzinę. Na północy Austrii już o godz. 10.00 było 35 st. C, a w ciągu dnia temperatura ma przekroczyć 39 stopni. Nawet w Alpach na wysokości 2000 metrów słupek rtęci nie spada poniżej 20 stopni, co jest absolutnym rekordem nienotowanym od ponad stu lat.

U nas trąby powietrzne, a u Węgrów grad wielkości kurzych jaj. Średnica lodowych kul sięgała kilku centymetrów. Gwałtowne zjawiska pogodowe dają się we znaki całej Europie Środkowej.

Żółwia jaszczurowatego, niezwykle drapieżnego gada, wyłowiło w piątek z węgierskiej rzeki dwóch mężczyzn. Śmiałkowie aż przez pół godziny próbowali obezwładnić szaleńczo kąsające zwierzę. Kiedy oglądaliśmy wideo, na którym żółw miażdży swoimi szczękami arbuza, przyszło nam jedno na myśl: forfiter...

Węgierski parlament znowelizował w czwartek ustawę medialną, zwalniając dziennikarzy z ciążącego na nich dotychczas obowiązku ujawniania źródeł swoich informacji.

Od początku sierpnia Węgrzy będą musieli płacić podatek od rozmowy przez telefon. Stosowne prawo uchwalił parlament głosami rządzącego centroprawicowego ugrupowania Fidesz. Rząd premiera Wiktora Orbana szuka w ten sposób funduszy na załatanie dziury budżetowej.

Parasole, lody, woda z fontanny - w Budapeszcie w ostatnich dniach szukano różnych sposobów na ochłodę. Gorące słońce podniosło temperatury na Węgrzech do rekordowych jak na tę porę roku wartości. To efekt mas zwrotnikowego powietrza, które kształtowało pogodę w całej środkowo-wschodniej części Europy.

Zgodnie z oczekiwaniami, parlament Węgier wybrał dziś prawicowo-konserwatywnego polityka Janosa Adera na nowego prezydenta państwa. Lewicowo-liberalna opozycja zbojkotowała głosowanie. Ader zapowiedział, że będzie prezydentem wszystkich Węgrów bez względu na podziały społeczne i polityczne.

Ofiary masakry w Kulcs to najbliższa rodzina zabójcy - potwierdziła węgierska policja. Po kilkugodzinnej obławie antyterroryści znaleźli i obezwładnili mężczyznę, który wcześniej, używając maczety i noża do wycinania chwastów zabił 4 osoby, a 3 inne ciężko ranił. Do ataku 24-latka doszło rano w miejscowości Kulcs pod Budapesztem.

Najpierw była dymisja prezydenta Pala Schmitta oskarżonego o plagiat pracy doktorskiej. Potem pojawiły się spekulacje, że plagiatu dopuścił się też premier Viktor Orban. Szef węgierskiego rządu chce rozwiać wątpliwości i publikuje swoją pracę magisterską.

Węgierski parlament przyjął dymisję prezydenta Pal Schmitta. Polityk zapowiedział złożenie urzędu w poniedziałek rano po tym, jak do opinii publicznej dotarła informacja o pozbawieniu go tytułu doktorskiego za plagiat dysertacji. Za przyjęciem dymisji głosowało 338 parlamentarzystów, pięciu było przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu.

Żądanie ustąpienia prezydenta Węgier Pala Schmitta, któremu udowodniono popełnienie plagiatu w pracy doktorskiej, połączyło węgierską lewicę i skrajną prawicę. W piątek późnym wieczorem w Budapeszcie doszło do demonstracji. Wcześniej tego dnia Schmitt zapowiedział, że nie poda się do dymisji.

Prezydent Węgier Pal Schmitt, pozbawiony tytułu doktorskiego za plagiat swojej pracy dyplomowej, oświadczył w piątek, że nie zamierza podać się do dymisji. Według niego nie ma związku między jego pracą doktorską sprzed 20 lat a sprawowaniem obecnie urzędu prezydenta. Jego dymisji domagają się partie opozycyjne.

Uniwersytet w Budapeszcie odebrał prezydentowi Węgier Palowi Schmittowi stopień doktorski. Senat uczelni uznał w czwartek, że węgierski polityk popełnił plagiat przy pisaniu pracy doktorskiej przed dwudziestu laty.

Porównywanie UE do ZSRR świadczy o kompletnym niezrozumieniu, czym jest demokracja - powiedziała w imieniu szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso jego rzeczniczka. To komentarz do aluzji premiera Węgier Viktora Orbana o unijnych biurokratach i sowieckich aparatczykach.

Ok. 3 tys. osób, według policji, zebrało się w centrum Budapesztu, by uczestniczyć w obchodach święta narodowego na Węgrzech i zademonstrować poparcie dla premiera Viktora Orbana. Wśród nich było co najmniej 700 Polaków. - Węgry są potężne i muszą bronić swej niezależności, a jako naród z tysiącletnią tradycją i zakorzeniony w Europie zasługują na równe traktowanie ze strony UE - oświadczył premier Orban podczas uroczystości.

Ministrowie finansów krajów UE zadecydowali o częściowym zawieszeniu 495 mln euro z unijnych funduszy spójności na 2013 rok dla Węgier. To kara za nadmierny deficyt budżetowy. Budapeszt może jej jednak jeszcze uniknąć.