Władimir Putin

Władimir Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin zarzucił w poniedziałek przywódcom europejskim, że przymykają oczy na działania militarne armii ukraińskiej, których celem są rejony zamieszkane przez ludność cywilną. Stwierdził też, że celem działań rebeliantów jest obecnie uniemożliwienie Ukraińcom rzekomego ostrzeliwania dzielnic mieszkalnych.

Władimir Putin powiedział w piątek, że Rosjanie i Ukraińcy to "właściwie jeden naród". Wypowiadając te słowa, wyraźnie oddzielił w sferze symbolicznej Ukraińców od rządu w Kijowie, który jego zdaniem w Donbasie - walcząc ze wspieranymi przez Rosję terrorystami - prowadzi operację podobną do oblegania Leningradu przez "niemieckich faszystów" w czasie II wojny światowej. Prezydent powiedział też, że Rosjanie powinny być gotowi "do odparcia agresji" z zewnątrz.

Barack Obama i Władimir Putin usłyszeli nominacje do Ice Bucket Challenge. Amerykański prezydent już odmówił wylania na głowę kubła zimnej wody, rosyjski nie odpowiedział. Wcześniej wyzwanie podjęli m.in. Mark Zuckerberg i Bill Gates.

- To jest być może ostatni dzwonek dla Putina, aby taką akcję przeprowadzić - mówił w "Faktach po Faktach" Ryszard Czarnecki o najnowszym wtargnięciu wojsk rosyjskich na Ukrainę. - On umocnił absolutnie swoją władzę, umocnił władzę własnego obozu rządzącego - mówił z kolei o Władimirze Putinie Grzegorz Napieralski.

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył po spotkaniu z prezydentem Finlandii, że Rosja i Finlandia uczynią wszystko, co od nich zależne, aby powstrzymać konflikt zbrojny na Ukrainie, zainicjować dialog między jego stronami i udzielić pomocy humanitarnej.

- Zasłużyliśmy na to, by spotkać się dziś na Krymie - od tych słów Władimir Putin rozpoczął swoje wystąpienie przed deputowanymi Dumy Państwowej, Rady Federacji i członkami rządu na Krymie. Prezydent Rosji dużo czasu poświęcił na omówienie problemów armii, zapowiedział jednocześnie, że jego kraj nie może odgradzać się od świata zewnętrznego, a polityka zagraniczna Rosji powinna być "pokojowa". Najwięcej mówił jednak o wielkiej roli, jaką Krym powinien odegrać w przyszłości Rosji i Rosjan.

- To, jaki Putin jest, widać od dawna - stwierdził w "Faktach po Faktach" eurodeputowany PiS, Andrzej Duda. Według niego Władimir Putin "próbuje realizować politykę imperialną", czego dowodem jest działanie Rosji wobec Ukrainy. - Putin na pewno uporządkował sprawy wewnętrzne, a teraz faktycznie mamy do czynienia z człowiekiem zagrażającym porządkowi międzynarodowemu - przyznał doradca prezydenta RP prof. Tomasz Nałęcz.

- Nie można do końca porównywać sytuacji Gruzji i Ukrainy, ale mechanizm jest bardzo podobny. A przede wszystkim imperializm rosyjski jest bardzo podobny - ocenił w "Faktach po Faktach" Michał Kamiński. Jak dodał, Ukraina pada dziś ofiarą tego imperialistycznego myślenia. - Dobrze, że dziś Zachód pozbywa się złudzeń co do Rosji - stwierdził były eurodeputowany.

Za sprawą Władimira Putina "katastrofa humanitarna na Ukrainie" po raz pierwszy od wielu dni nie była tematem nr 1 w rosyjskich mediach. Dekret prezydenta o zakazie importu części produktów spożywczych z krajów, które wprowadziły sankcje wobec Rosji, wywołał lawinę komentarzy. "Czeka nas rozkwit rolnictwa" - twierdzą rządowi specjaliści. "Nasz prezydent dołączył do przywódców państw zachodnich i nałożył na nas sankcje" - komentowali rozporządzenie z kolei niektórzy internauci.

O rozmowie poinformował Biały Dom. Prezydent Obama rozmawiał telefonicznie z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem na temat sytuacji na Ukrainie i stosunków między USA a Rosją. Obama ponownie wyraził swoje zaniepokojenie wspieraniem przez Rosję prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy. Obaj przywódcy zgodzili się utrzymać "otwarte kanały komunikacji" między państwami.