Węgry

Węgry

Węgierski parlament zatwierdził w poniedziałek zakaz emisji spotów wyborczych w prywatnych stacjach telewizyjnych i radiowych. To uregulowanie jest częścią nowelizacji prawa wyborczego, przyjętej głosami większości rządowej.

Węgry są pod ostrzałem intensywnego śniegu i silnego wiatru. W całym kraju wydano ostrzeżenia pogodowe. Na razie niebezpiecznie jest tylko w zachodniej części kraju, gdzie zabroniono jazdy ciężarówkom, ale we wtorek śnieżyce mogą dotrzeć do Budapesztu.

Premier za kierownicą, uściski dłoni, rozmowy z drogowcami, a nawet podwózka autostopowiczów - taka wizyta Viktora Orbána na sparaliżowanej przez burzę śnieżną autostradzie miała pomóc w udrożnieniu jednej z najważniejszych węgierskich dróg. Zamieszczona w sieci relacja z tej "inspekcji" węgierskiego premiera nie budzi jednak entuzjazmu internautów, z których wielu kwestionuje jej naturalność.

"To była Alaska w centrum Europy", mówią o dwudniowej burzy śnieżnej mieszkańcy Węgier. W jej wyniku prawie 4 tys. aut utknęło w zaspach i prawie 300 tys. osób zostało pozbawionych prądu. Sytuacja powoli stabilizuje się m.in. dzięki poprawie pogody oraz intensywnej pracy armii i służb. Po ataku zimy rany liżą także Słowacy.

Zima pozbawiła prądu 60 tys. Węgrów. W niektórych częściach kraju zaspy sięgają trzech metrów. W celu ratowania kierowców wojsko wysłało na drogi czołgi i transportery. Z powodu przeciążenia internetu informacjami o wypadkach i awariach przestały działać niektóre strony. Trudna sytuacja pogodowa panuje też na Słowacji.

Śnieg sparaliżował w piątek znaczne obszary Węgier. W ośmiu komitatach obowiązuje czerwony, najwyższy alert pogodowy. Przez niesprzyjającą aurę setki kierowców nocowały na drogach, a rząd musiał wprowadzić zmiany w obchodach święta narodowego. Do końca dnia pogoda na pewno się nie poprawi - przewidywane są dalsze opady śniegu, a także podmuchy porywistego wiatru.

Premier Węgier Viktor Orban bronił przed szczytem UE w Brukseli zmian w konstytucji, które parlament jego kraju zaaprobował w poniedziałek. Przekonywał, że Węgry trzymają się zasad europejskich, a proces zmian ustawy zasadniczej był transparentny.

Niemiecka kanclerz Angela Merkel oraz liderzy grup politycznych w Parlamencie Europejskim po raz kolejny ostro skrytykowali węgierski rząd za wprowadzenie kontrowersyjnych poprawek do konstytucji. Zdaniem europosłów mogą one naruszać zasady demokracji i państwa prawa. - Rząd Viktora Orbana nie chce stosować europejskich zasad i wartości - grzmiał przywódca frakcji liberałów w PE Guy Verhofstadt.

Węgierski parlament uchwalił wywołujące kontrowersje zmiany w konstytucji, które zdaniem krytyków stanowią zagrożenie dla demokracji. Szef Komisji Europejskiej Jose Barroso oraz Rady Europy - Thorbjoern Jagland wyrazili zaniepokojenie poprawkami do konstytucji. Zmiany budzą obawy w świetle standardów RE, zasady rządów prawa i przepisów UE - oznajmili.

Kilka tysięcy Węgrów uczestniczyło w sobotniej demonstracji przeciw polityce premiera Viktora Orbana. Zwołana została w Budapeszcie przez Amnesty International i organizacje obywatelskie przeciw 47 rządowym poprawkom konstytucyjnym, które zdaniem opozycji, KE i rządu USA stanowią zagrożenie dla demokracji.

Gordon Bajnai, premier centrolewicowego rządu w latach 2009-2010, ogłosił utworzenie partii, która jednoczy lewicową opozycję przed wyborami parlamentarnymi w 2014 roku. Sondaże dają ugrupowaniu Razem 2014 około 15-procentowe poparcie. Na sobotę na godz. 15 zapowiadana jest manifestacja przed parlamentem w Budapeszcie przeciwko zapowiadanej nowelizacji konstytucji.