ulewy

ulewy

Ulewne deszcze dają się we znaki w północno-wschodniej Hiszpanii. Wezbrane rzeki występują z brzegów, zalewając pobliskie miejscowości. Sytuacja może się pogorszyć, bo synoptycy zapowiadają dalsze opady w nadchodzących dniach.

Rzeka zamiast centrum handlowego - to jeden ze skutków potężnych ulew nękających Izrael. Silny front dał się we znaki także w wielu innych krajach Bliskiego Wschodu, doprowadzając do śmierci co najmniej 17 osób. Mieszkańcy tych rejonów oprócz deszczu zmagają się też ze śnieżycami i niskimi temperaturami.

Brazylia zmaga się z dwoma przeciwstawnymi katastrofami pogodowymi: falą powodzi i ostrą suszą. Ulewne deszcze spowodowały podniesienie lokalnych rzek w rejonie Rio de Janeiro i doprowadziły do śmierci jednej osoby. W tym samym czasie na północnym wschodzie kraju schną uprawy na ogromnych obszarach, bydło pada na wysuszonych pastwiskach, a elektrownie wodne tracą moc.

Nękaną ulewami i powodziami Wielką Brytanię czeka kolejna fala intensywnych opadów. W nocy z czwartku na piątek do wybrzeża dotrze atlantycki sztorm, który oprócz deszczu przyniesie także silny wiatr dochodzący nawet do 145 km/h. W najgorszej sytuacji znajdą się zalewane od jakiegoś czasu południowe i zachodnie regiony kraju.

Na Zachodnim Wybrzeżu trwa walka ze skutkami potężnego frontu atmosferycznego, który od kilku dni nęka tę część Stanów Zjednoczonych. W poniedziałek w Kalifornii bez prądu było prawie 100 tys. mieszkańców. Choć opady nie były tak intensywne, jak wcześniej prognozowano, woda podmyła część terenów, powodując liczne zniszczenia.

"Od rana w Dubaju leje deszcz. Miasto jest pod wodą" - poinformował Reporter 24 Marcin, Polak mieszkający w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, i zamieścił w Kontakcie 24 zdjęcia. Gwałtowne opady spowodowały w kraju nie lada poruszenie.

Już drugi dzień z rzędu nad Włochami przetacza się aktywny front atmosferyczny. Gwałtowne burze i oberwania chmury powodują powodzie w Toskanii i w Ligurii. Stan alarmu pogodowego obowiązuje w całym kraju.

Po kilku dniach nieprzerwanych ulew gwałtownie wylały rzeki na północy i zachodzie Panamy, powodując wyjątkowo dotkliwą powódź. Woda zniszczyła kilkaset budynków, odcięta jest część dróg i mostów. Spowodowane przez opady osunięcie gruntu zabiło dwie osoby.

- Woda wpadła jak tsunami - opisują mieszkańcy Malagi weekendowe ulewy. Zalana została m.in. budowa metra, co udokumentował Reporter 24. Jesień w regionie jest wyjątkowo mokra - tylko przez dwa i pół miesiąca spadło tam niemal 100 l/mkw. deszczu więcej niż przez cały poprzedni rok.

Powodzie i podtopienia - to główne zagrożenia, jakie niesie Sandy po wkroczeniu na ląd. W miarę przemieszczania się żywiołu na północ i północny wschód siła wiatru będzie się systematycznie zmniejszać. Nawet przez kilka dni mogą się natomiast utrzymać ulewne opady deszczu - nawet do kilkuset litrów na metr kwadratowy, a na terenach górskich intensywne opady śniegu.

Nie ustają ulewy nękające północną Hiszpanię. Woda zalewa kolejne tereny. Coraz więcej problemów sprawiają rzeki wezbrane po kilkudniowych ulewach.

Burze z ulewnymi deszczami nękają północne obszary Hiszpanii. Najbardziej ucierpiały regiony Katalonia, Aragonia i Nawarra. W jednym z miast trzeba było ewakuować 110 uczniów ze szkoły, w której osłabiony przez wodę dach groził zawaleniem.

Podtopienia, połamane gałęzie, powyrywane drzewa, chaos na ulicach - to skutki poniedziałkowego załamania pogody w Rzymie, związanego z przejściem frontu Kleopatra. Choć wtorkowy ranek przywitał mieszkańców Wiecznego Miasta lepszą pogodą, muszą się oni zmagać ze skutkami poniedziałkowej burzy. Ulewy przeszły też przez Ligurię i Toskanię, a w Lombardii miejscami deszcz zamieniał się w śnieg.

Jednej nocy w środkowej Somalii spadło tyle deszczu, co zwykle w ciągu roku. Powódź nim spowodowana pochłonęła już życie 62 osoby. Trudną sytuacje w głównym mieście regionu pogarszają jeszcze ataki lokalnych grup bojowników.

Rozpoczęło się sprzątanie po powodzi, która w nocy z czwartku na piątek nawiedziła południowo-wschodnią Hiszpanię. W jej wyniku zginęło co najmniej dziesięć osób, a jedna jest zaginiona. Do domów wracają ewakuowani mieszkańcy najbardziej poszkodowanych rejonów Malagi i Almerii oraz Murcji.

Powoli ustępują powodzie, które objęły duże obszary Wielkiej Brytanii po trwających od niedzieli ulewnych opadach. W kraju wciąż jednak obowiązuje 27 alarmów powodziowych i 34 ostrzeżenia przed możliwymi podtopieniami. Policja z Północnej Walii prowadzi dochodzenie w sprawie ciał dwóch osób wyłowionych z wezbranej rzeki Clywedog.