Stosunki Rosja - Polska

Stosunki Rosja - Polska

Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne przygotowuje niezbędne dokumenty i postara się o zwrócenie Rosji zdemontowanego pomnika gen. Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego. Popiersie generała do września wisiało na monumencie w miasteczku Pieniężno w woj. warmińsko-mazurskim. Jego wnuczka chce, by trafiło do obwodu kaliningradzkiego. Jego przyjęciem były też wcześniej zainteresowane władze Kurska w Rosji.

- Niemiecki biznes jest mocno zaniepokojony faktem, że eksport do Rosji spadł o prawie jedną trzecią w ciągu ostatniego roku. A Putin chytrze próbuje rozgrywać Zachód, zdobyć kontrakty i pieniądze - Andrzej Zaucha, korespondent "Faktów" TVN komentuje wizytę wicekanclerza Niemiec Sigmara Gabriela w Moskwie.

Mieszkańcy obwodu tiumeńskiego w azjatyckiej części Rosji nie zobaczą filmu Andrzeja Wajdy "Katyń" - informuje zablokowany w Rosji opozycyjny portal grani.ru. Pokaz filmu został odwołany. - Powód to "brak podstaw prawnych" do jego wyświetlenia - powiedział agencji TASS Siergiej Fil, dyrektor Tiumeńskiego Centrum Kultury Polskiej "Latarnik".

Przedstawiciel Władimira Putina oznajmił, że Kreml respektuje wybór polskiego narodu. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow wyraził jednak „żal”, że stosunki wzajemne Polski i Rosji „nie są w najlepszym stanie.”

- Zwycięstwo nacjonalistów w Polsce skomplikuje relacje kraju z Unią Europejską, stosunki polsko-rosyjskie, i tak już znajdujące się na najniższym możliwym poziomie, raczej się nie zmienią - uważa szef komitetu międzynarodowego Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu. Konstantin Kosaczow komentując wybory parlamentarne w Polsce uważa też, że rządy PiS oznaczać będą pogorszenie relacji z Ukrainą.

Rosyjskie MSZ w ostrych słowach zareagowało na akt zbezczeszczenia pięciu nagrobków żołnierzy radzieckich na cmentarzu komunalnym w Szczecinie. "Wzywamy Warszawę, by [...] jednoznacznie potępiła działania złoczyńców, oświadczając, że miejsca pochówku żołnierzy, którzy uratowali Polskę od faszyzmu, są nietykalne" - czytamy w oświadczeniu.

Media w Moskwie informują o dyplomatycznym skandalu, który wybuchł po wypowiedziach Siergieja Andriejewa w TVN24. "Napięcie w stosunkach między Rosją i Polską zaczęło rosnąć po wyborze Andrzeja Dudy na prezydenta" - komentuje dziennik "Kommiersant". Wcześniej agencja RIA Nowosti przytoczyła komentarz szefa Komisji Spraw Zagranicznych w Dumie Aleksieja Puszkowa, który stwierdził, że "po oświadczeniach w sprawie Auschwitz Warszawa nie ma prawa uczyć historii rosyjskiego ambasadora".

Ambasador Rosji ostatnio dużo mówi - stwierdziła w sobotę premier Ewa Kopacz zapytana o komentarz do słów Siergieja Andriejewa. W piątek w programie "Czarno na Białym" w TVN24 mówił on m.in. o tym, że Polska była "współwinna" niemieckiej agresji na nasz kraj w 1939 roku, a Związek Radziecki "tylko się bronił", atakując Rzeczpospolitą 17 września. Polskie MSZ wydało w tej sprawie oświadczenie.

MSZ Rosji wezwało w piątek ambasador Polski, by wyrazić oburzenie z powodu zniszczenia grobów żołnierzy radzieckich w Milejczycach. Moskwa domaga się "rzetelnego śledztwa". Rosyjskie MSZ skrytykowało Polskę w piątek także za niewpuszczenie krymskiego urzędnika, objętego unijnymi sankcjami, na teren naszego kraju. To "kolejny nieprzyjazny krok Polski" - czytamy w komunikacie.

Demontaż pomnika sowieckiego generała w Pieniężnie wywołał ostrą reakcję Rosji. Nie tylko oficjalną - w postaci wezwania na dywanik ambasador Polski w Moskwie. Na Twitterze głos w sprawie pomnika gen. Iwana Czerniachowskiego zabrała ambasada Rosji w Warszawie. I wdała się w dyskusję z polskimi internautami. Dyskusję pełną historycznych zdjęć i zarzutów.

- Przewaga, jaką mieliśmy w powietrzu, kurczy się - stwierdził dowódca lotnictwa USA w Europie, generał Frank Gorenc, dodając, że Rosjanie w "alarmującym" tempie nadrabiają straty. Wojskowy podkreślił rolę bardzo niebezpiecznej rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. Generała martwią zwłaszcza obwód kaliningradzki i Krym, które mają być bardzo silnie bronione. Co więcej, z tego pierwszego Rosjanie są w stanie sięgnąć rakietami nad znaczną część Polski.

Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Maria Zacharowa oświadczyła, że "żaden kraj nie może wywierać presji na inny, gdyż stanowiłoby to ingerencję w sprawy wewnętrzne". - Tym bardziej nie może wzywać innych członków wspólnoty światowej do nacisków na inny kraj - zaznaczyła.