Aborcja będzie zakazana?

Aborcja będzie zakazana?

Nie godzimy się na zaostrzenie prawa aborcyjnego i będziemy się takim pomysłom zdecydowanie i konsekwentnie przeciwstawiać – napisała w liście do Konferencji Episkopatu Polski szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Wezwała w nim biskupów do „przemyślenia stanowiska” ws. aborcji.

Prawo i Sprawiedliwość wraca do sprawy aborcji, bo ma olbrzymie długi w stosunku do Kościoła katolickiego. Nie można dopuścić do tego, żeby Polska udawała, że jest państwem świeckim - podkreślała we "Wstajesz i wiesz" Barbara Nowacka (Inicjatywa Polska). - Ostrzegamy PiS, dlatego że mamy świadomość, jak wielkie będą konsekwencje wprowadzenia tak drastycznej ustawy, w szczególności dla osób najuboższych - dodała, odnosząc się do piątkowych protestów przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych.

Kobiety, u których stwierdzono powikłania w ciąży lub nieprawidłowości w funkcjonowaniu płodu, mogą liczyć na pomoc i wsparcie - zapewniła w czwartek w Sejmie wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko. Odpowiadając na pytania posłów, dodała, że zaostrzający przepisy dotyczące przerywania ciąży projekt "Zatrzymaj aborcję" to inicjatywa obywatelska i nie ma obecnie do niego stanowiska rządu.

Nikt nie ma prawa narzucać swojego światopoglądu drugiej osobie. Żaden polityk w naszym kraju nie będzie tego robił - stwierdziła w "Kropce nad i" posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. Zdaniem inicjatorki projektu ustawy "Zatrzymaj aborcję" Kai Godek z fundacji "Życie i Rodzina" projekt "ma przyznać prawa człowieka określonej grupie ludzi, która tych praw nie ma".

Obawiam się, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński nie chce uchwalenia ustawy całkowicie zakazującej aborcji - powiedział w "Faktach po Faktach" Marian Piłka z Prawicy Rzeczpospolitej. Posłanka Platformy Obywatelskiej Joanna Mucha życzyła Kaczyńskiemu, by "naraził się polskim kobietom".

To nie przypadek, że temat aborcji pojawił się w Sejmie akurat w tym czasie - stwierdził w "Faktach po Faktach" były szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Janusz Piechociński. Z kolei przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że po głosowaniu, w wyniku którego do dalszych prac trafił tylko projekt zaostrzający prawo aborcyjne, "opozycja parlamentarna może tylko przeprosić i zamilknąć".

To ustawodawca przyznaje możliwość przerywania ciąży zgodnego z prawem - ocenia rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Dodaje jednocześnie, że obowiązujące przepisy stanowią "tradycję instytucjonalną" i pozostaje pytanie, czy należy je zmieniać. W środę Sejm ma się zająć dwoma obywatelskimi projektami zmieniającymi prawo dotyczące aborcji.

W środę Sejm zajmie się dwoma projektami zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Dzień wcześniej zarówno zwolennicy zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji jak i osoby popierające ich liberalizację pikietowały w okolicach Sejmu. Obie manifestacje zgromadziły w sumie około 100 osób.

25 lat temu uchwalono pierwszą po 1989 r. ustawę regulującą przepisy dotyczące aborcji. Ustawa wprowadziła między innymi zakaz przerywania ciąży z trzema wyjątkami. Zapisy do dziś budzą kontrowersje i wielokrotnie próbowano je zmienić. Może do tego dojść w tym roku.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą przepisu, który umożliwia usunięcie ciąży w przypadku poważnego uszkodzenia płodu. Wniosek przygotował Bartłomiej Wróblewski z PiS, podpisało się pod nim ponad 100 posłów. Według opozycji to próba "zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Polsce tylnymi drzwiami".

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że podpisze ustawę zakazującą aborcji eugenicznej, czyli w przypadku prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. - Jest nie do przyjęcia, że dziś w Polsce można te dzieci zabijać - powiedział w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego"

- To bardzo dobrze brzmi: "mam prawo decydować o sobie", ale jest bardzo płytkie, ponieważ wyklucza odpowiedzialność za drugiego człowieka - powiedział w sobotę przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki. Przekonywał do obrony życia, zarówno dziecka, jak i kobiety.

Projekt ustawy antyaborcyjnej jeszcze w tej kadencji trafi do Sejmu - zapowiedział wicepremier Jarosław Gowin. - Poprę zakaz aborcji ze względów eugenicznych - przyznał. - To, że dziecko jest chore, nie jest powodem, by pozbawiać je życia - argumentował. Ale jak dodał od razu, na pewno nie poprze całkowitego zakazu przerywania ciąży.