TVN24 | Pomorze

"Syn opowiedział o niewłaściwych zachowaniach tego pana na obozie". Zapadł wyrok

TVN24 | Pomorze

Autor:
eŁKa/gp
Źródło:
tvn24
Mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu do 12 lat więzienia tvn24
wideo 2/5
tvn2455-latek został zatrzymany na Wyspie Sobieszewskiej (wideo archiwalne)

Marek W. został skazany na cztery lata więzienia za "doprowadzenie małoletniego poniżej 15. roku życia do poddania się innej czynności seksualnej". Do czynów miało dochodzić w lipcu i sierpniu 2018 roku, a oskarżenie 57-letniego mężczyzny możliwe było dzięki prowokacji.

Cztery lata pozbawienia wolności – taki wyrok przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe usłyszał Marek W., oskarżany o molestowanie seksualne 14-latka. Mężczyzna ma również 10-letni zakaz przebywania w środowiskach osób, które nie ukończyły 18 lat, a także nie może w tym czasie wykonywać zawodów edukacyjnych z małoletnimi.

Dodatkowo przez 10 lat ma zakaz kontaktowania się i zbliżania się do pokrzywdzonego na mniej niż 100 metrów. Musi mu również zapłacić 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

Markowi W. groziło do 12 lat więzienia. Odpowiadał z wolnej stopy. Wyrok nie jest prawomocny.

55-latek został zatrzymany na Wyspie Sobieszewskiejspy24.pl

Poznał go na obozie sportowym

W. został zatrzymany 9 sierpnia 2018 roku na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku w trakcie spotkania z 14-letnim wówczas chłopakiem. Ofiara miała na sobie sprzęt do nagrywania i zarejestrowała całą sytuację. Kilka dni później mężczyzna usłyszał zarzuty.

- Prokurator zarzucił mężczyźnie popełnienie trzech przestępstw o charakterze seksualnym wobec małoletniego pokrzywdzonego, który nie ukończył 15 lat – przekazała nam Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jak dodaje, dwa czyny dotyczą "doprowadzenia chłopca do poddania się innej czynności seksualnej". - Pierwszy miał miejsce w lipcu 2018 roku w Olecku, w trakcie pobytu chłopca na obozie sportowym. Drugi czyn miał miejsce w sierpniu 2018 roku w Gdańsku. Trzeci z zarzuconych czynów dotyczy prezentowania małoletniemu w lipcu 2018 roku treści pornograficznych - mówi Wawryniuk. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Matka poszkodowanego 14-latka w rozmowie z reporterem TVN24 w sierpniu 2018 roku opowiedziała, jak doszło do zatrzymania Marka W. - Mój syn miesiąc temu wyjechał na obóz sportowy do Olecka, gdzie poznał pana Marka, który przedstawiał się jako psycholog dziecięcy - mówi kobieta. To tam W. miał molestować 14-latka.

Zorganizowali prowokację

Sprawa wyszła na jaw, kiedy po obozie 55-latek miał poprosić matkę chłopca o spotkanie. Miał zaproponować, żeby kontynuowali spotkania z jej synem. Kobieta niczego nie podejrzewała do momentu, kiedy na spotkanie przyszedł także jej syn. Wtedy zauważyła dziwne zachowanie Marka W. - Po wyjściu tego człowieka zaczęłam rozmawiać z synem, nie ukrywając moich podejrzeń. Po godzinie, dwóch rozmowy syn powiedział o niewłaściwych zachowaniach tego pana na obozie - opowiadała w 2018 roku kobieta.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Wiedząc, że brakuje dowodów, postanowiła wspólnie z synem zorganizować prowokację. O pomoc poprosiła jedną z firm detektywistycznych. 9 sierpnia założyli 14-latkowi podsłuch i kamery. Umówili się z Markiem W., że nastolatek pojedzie z nim na Wyspę Sobieszewską. Wtedy mężczyzna został zatrzymany.

Autor:eŁKa/gp

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: spy24.pl