Z samolotów wyprowadzili ich strażnicy graniczni

Straż Graniczna, interwencja, samolot
Lotnisko Chopina (wideo ilustracyjne)
Źródło: Tomasz Zieliński / tvnarszawa.pl
Pokłady samolotów opuścili w asyście strażników granicznych, którzy wręczyli im też mandaty. Wszystko z powodu tego, jak zachowywali się podczas rejsów z Neapolu i Barcelony.

Funkcjonariusze z Grupy Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie w środę, 22 maja, dwukrotnie interweniowali wobec pasażerów zakłócających porządek. Dwóch mężczyzn opuściło pokład samolotu w ich asyście.

"Obrażał pasażerów"

Pierwsze zgłoszenie dotyczyło Polaka, który według oświadczenia załogi podczas rejsu z Neapolu nie stosował się do poleceń, obrażał pasażerów i nie chciał zająć swojego miejsca.

ZOBACZ: Po zatrzymaniu dowiedzieli się, że są poszukiwani Europejskimi Nakazami Aresztowania.

- Po przybyciu funkcjonariuszy z Grupy Interwencji Specjalnych Straży Granicznej pasażer został wezwany do zachowania zgodnego z prawem, a następnie w ich asyście dobrowolnie udał się do pomieszczeń służbowych w celu przeprowadzenia dalszych czynności - przekazuje w komunikacie kpt. Dagmara Bielec, oficer prasowy komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Pierwsza interwencja jeszcze trwała, gdy funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie.

"Nie słuchał poleceń kapitana"

- Chodziło o agresywnego obywatela Litwy, podróżującego z Barcelony. Podobnie jak w poprzednim zdarzeniu, mężczyzna nie stosował się do poleceń kapitana. Był też pobudzony oraz kilkukrotnie wstawał z miejsca, wymachując rękami. On także opuścił pokład w asyście funkcjonariuszy - dodaje kpt. Bielec.

Za swoje zachowanie, zgodnie z art. 210 ust. 1 pkt. 9 Ustawy Prawo Lotnicze, obaj zostali ukarani mandatami karnymi.

Art. 210.  1.  Kto: 9) wbrew art. 115 ust. 1 ustawy nie wykonuje poleceń dowódcy statku powietrznego związanych z porządkiem na pokładzie, - podlega karze grzywny.
Ustawa Prawo Lotnicze

ZOBACZ: Przeprosił i wyraził skruchę, ale na Cypr i tak nie poleciał.

Czytaj także: