Pawilonów jest w sumie 10, życie toczy się w dwóch. Na wysokości Biblioteki Uniwersyteckiej działa kawiarnia Messa, u wylotu ulicy Boleść kawę serwuje sieciowe Green Caffe Nero. W kwietniu Magdalena Młochowska, która w międzyczasie awansowała na wiceprezydentkę Warszawy, tłumaczyła, że położone tuż nad rzeką budynki wymagały remontu i zapowiadała przetargi na nowych najemców. Niestety, wszystkie sześć przeprowadzonych w tym roku postępowań skończyło się klapą.
Podpisali umowę na dwa pawilony
- Przeprowadziliśmy konkursy, w których nie było żadnych ofert oraz takie, w których oferty nie spełniały warunków formalnych albo nie uzyskały minimalnej liczby punktów, czyli 50 na 100 możliwych do uzyskania - przyznaje Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. Wisły.
Mimo to, dwa pawilony (w gruncie rzeczy jeden, ale podwójny) mają nowego najemcę. Jak to możliwe? Prawo daje możliwość bezprzetargowej dzierżawy nieruchomości po nieskutecznym przetargu na wniosek zainteresowanego podmiotu. Zarząd Zieleni postanowił skorzystać z tej furtki i zawarł trzyletnią umowę z przedsiębiorcą, który poprowadzi lokal u wylotu podziemnego przejścia na przedłużeniu Bednarskiej. Na dniach ma rozpocząć działalność.
To samo rozwiązanie urzędnicy chcieliby zastosować wobec podwójnego pawilonu położonego jeszcze dalej na północ, w rejonie ulicy Nowy Zjazd. - Nie udało się wydzierżawić go w trybie konkursowym, został złożony wniosek o dzierżawę. Obecnie przygotowujemy umowę, zgodnie z warunkami określonymi w konkursie - dodaje Piotrowski.
Czynsze wysokie, ruch tylko w sezonie
Wśród restauratorów lokale uchodzą za trudne i drogie. Co prawda Wisła przyciąga Warszawiaków i turystów, ale głównie latem. Czynsz trzeba płacić przez cały rok, także wtedy, gdy pogoda nie rozpieszcza, a klientów jak na lekarstwo. Tymczasem stawki są wysokie. Według dokumentacji przetargowej sześciu wspomnianych przetargów, ceny wywoławcze rozciągały się od 26,9 do 41,6 tys. złotych miesięcznie (lokale mają różną wielkość - od 361 do 577 metrów kwadratowych).
Jan Piotrowski zapewnia, że urzędnicy rozmawiają z przedsiębiorcami i "analizują sygnały płynące z rynku". Dlaczego Zarząd Zieleni po prostu nie obniży stawek?
- Wszelkie rozwiązania dotyczące czynszów muszą być analizowane całościowo pod względem skutków finansowych, prawnych i organizacyjnych. Jesteśmy na etapie weryfikacji. Zgodnie z regulacjami miasta stołecznego Warszawy przy wydzierżawianiu nieruchomości na okres powyżej trzech [ZZW chciałby wynajmować pawilony na co najmniej siedem lat - red.] lat jesteśmy zobligowani wykonać operaty szacunkowe określające wysokość czynszu. Zmiana stawek wymaga zmiany założeń i do takich działań obecnie przystąpiliśmy, konsultując możliwości z rzeczoznawcą - tłumaczy zawiłości formalno-prawne pełnomocnik.
Parterowe pawilony na bulwarach Pattona i Karskiego były oddawane do użytku w latach od 2017 roku, wraz z realizacją kolejnych odcinków wiślanego nabrzeża. Mają wyjątkową konstrukcję, przy wysokim poziomie wody w rzece, mogą się podnieść wraz z nią.