Spłonęły salon samochodowy, warsztat i auta klientów. Ustalenia prokuratury

Pożar warsztatu na Targówku
Straż pożarna: cały budynek był w ogniu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ prowadzi śledztwo w sprawie dużego pożaru na warszawskim Targówku. Śledczy podają pierwsze ustalenia, choć wciąż czekają na wnioski biegłego.

Jak poinformowała w piątek rzeczniczka północnopraskiej prokuratury prokurator Marzena Kiełek-Łopińska, "sprawa jest prowadzona w kierunku sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach". Mowa o czynie z art. 163, paragraf 1, punkt 1 Kodeksu karnego.

Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać: pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Art. 163 par. 1 pkt 1. Kodeksu karnego

Wciąż szacują straty

Prokurator przekazała też informacje, które dotychczas udało się zebrać w sprawie. "Ogień objął nie tylko budynek salonu i warsztatu, ale zniszczył również pojazdy klientów zaparkowane w pobliżu obiektu. Dokładna liczba osób pokrzywdzonych oraz pełna wartość strat materialnych są obecnie ustalane" - zapewniła.

Jak dodała, w ramach postępowania przeprowadzono już pierwsze czynności procesowe, w tym przesłuchania świadków obecnych na miejscu zdarzenia. Powołano także biegłego z zakresu pożarnictwa, którego zadaniem jest określenie przyczyn, przebiegu pożaru oraz stanu bezpieczeństwa pożarowego obiektu.

"Dalsze działania prokuratury będą w dużej mierze zależeć od wniosków i opinii biegłego. W pierwszej kolejności zaplanowano szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia z jego udziałem, analizę zabezpieczonego monitoringu oraz weryfikację dokumentacji związanej z ochroną przeciwpożarową budynku i przeprowadzoną akcją ratunkową" - podsumowała prokurator Kiełek-Łopińska.

Ogień i kłęby dymu

Przypomnijmy: zgłoszenie o pożarze na Targówku wpłynęło do służb 23 lipca po godzinie 5 rano. Cały budynek był w ogniu, płomienie przeniosły się także na zaparkowane obok samochody. Z ogniem walczyło kilkadziesiąt zastępów strażackich. Udało się go opanować po kilku godzinach akcji.

Do pożaru doszło tuż przy Trasie Toruńskiej, na terenie, gdzie znajduje się kilka salonów sprzedaży samochodów. Po drugiej stronie ulicy są bloki osiedla Bródno. Nad okolicą unosiły się kłęby czarnego dymu. Były widoczne z różnych części miasta.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: