Sześciolatek wpadł do ogniska. Śmigłowiec ratunkowy zabrał go do szpitala

Helikopter, śmigłowiec, LPR, Lotnicze Pogotowie Ratunkowego
Karolina Ziółkowska: leczenie oparzeń jest skomplikowane
Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Sześcioletni chłopiec wpadł do ogniska w miejscowości Joniec-Kolonia (Mazowsze). Pierwszej pomocy oparzonemu dziecku udzielili strażacy. Wkrótce do szpitala przetransportował je śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Do wypadku doszło w sobotę około godziny 17.30 w miejscowości Joniec-Kolonia w powiecie płońskim. - Sześcioletnie dziecko wpadło do ogniska na terenie prywatnej posesji i doznało oparzeń - informuje starszy brygadier Janusz Majewski, zastępca Komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Płońsku. Jak dodaje, w chwili wypadku chłopiec znajdował się pod opieką rodziców.

Na miejsce skierowane zostały pogotowie ratunkowe i straż pożarna. Jak relacjonuje st. bryg. Majewski, początkowo strażacy mieli wyłącznie zabezpieczać lądowisko dla śmigłowca ratunkowego. Okazało się jednak, że jako pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia.

- Strażacy udzielili pomocy dziecku, schładzali oparzenia. Później przekazali je zespołowi ratownictwa medycznego. Wkrótce przyleciał śmigłowiec LPR, który zabrał dziecko do szpitala - mówi zastępca komendanta płońskiej straży pożarnej.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: