Policjanci z Mokotowa ustalili, że w dzielnicy ma dojść do przekazania znacznej kwoty pieniędzy osobie podającej się za kuriera firmy inwestycyjnej.
Była manipulowana od kilku tygodni
W wyznaczonym miejscu zauważyli kobietę oczekującą z torbą. Kilkadziesiąt minut później podszedł do niej młody mężczyzna, który wręczył jej bukiet kwiatów, podał hasło, a następnie odebrał pakunek. W tej samej chwili funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę.
"Jak ustalili śledczy, pokrzywdzona od kilku tygodni była manipulowana przez osoby podszywające się pod doradców inwestycyjnych. Kobieta, przekonana o inwestowaniu środków finansowych za pośrednictwem internetowej platformy, sukcesywnie przekazywała gotówkę i środki za pomocą kodów. Łącznie straciła ponad 402 tysiące złotych, a zatrzymany mężczyzna miał odebrać od niej pieniądze co najmniej dwukrotnie. Dzięki działaniom policjantów nie doszło już do przekazania kolejnych 320 tysięcy złotych" - przekazała w komunikacie aspirant sztabowy Marta Haberska, oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Tego samego dnia policjanci przeszukali mieszkanie zatrzymanego. "Zabezpieczyli tam 76 tysięcy złotych w gotówce, telefony komórkowe oraz inne przedmioty mogące mieć związek z przestępczym procederem. W toku czynności mężczyzna przyznał, że odbierał przesyłki z pieniędzmi na polecenie osób kontaktujących się z nim za pośrednictwem komunikatora internetowego" - opisała policjantka.
Może mieć związek z innymi oszustwami
Ustalono, że zatrzymany może mieć związek z innym oszustwem metodą "na inwestycję", do którego doszło w Stargardzie. Tam pokrzywdzona przekazała oszustom 200 tysięcy złotych.
"Na wniosek Prokuratury Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa zastosował wobec 27-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie może grozić do 8 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzone przez Wydział do Walki z Przestępczością Ekonomiczną ma charakter rozwojowy" - podsumowała aspirant sztabowy Haberska.