Alkohol, złamane zakazy i groźby

Kontrola drogowa
Plaga pijanych kierowców. Nie odstrasza ich nawet groźba konfiskaty samochodu
Źródło wideo: Grzegorz Jarecki/Fakty po Południu TVN24
Źródło zdj. gł.: Lubelska policja
Był pijany, złamał dwa dożywotnie zakazy prowadzenia aut i groził policjantom. 38-letni mieszkaniec Warszawy ma teraz poważne problemy, grozi mu pięć lat więzienia.

Dyżurny mławskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego kierowcy oraz samochodu marki Mini, znajdującego się w rowie przy drodze serwisowej trasy S7 w rejonie Strzegowa. Funkcjonariusze zastali w pobliżu pojazdu rannego mężczyznę oraz kobietę, która nie odniosła obrażeń. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 38-latek miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Kobieta była trzeźwa. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu.

Dwa zakazy i agresja

"Okazało się, że mieszkaniec Warszawy ma dwa obowiązujące, dożywotnie zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczone przez sąd. Był już wcześniej zatrzymywany i karany za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości" - przekazała asp. szt. Anna Pawłowska z policji w Mławie. "Podczas wykonywanych czynności mężczyzna zachowywał się agresywnie i kierował wobec funkcjonariuszy groźby pozbawienia życia. Został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie" - dodała. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, niestosowania się do orzeczonych przez sąd zakazów prowadzenia pojazdów oraz kierowania gróźb karalnych wobec policjantom. Grozi mu pięć lat więzienia.

OGLĄDAJ: Wygaszanie CPN. "Interwencja była potrzebna, ale ważne, że była przejściowa"
Ryszard Petru
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: pop
Czytaj także: