Stracił auto i będą sprawdzać, czy jest trzeźwy

Badanie alkomatem
Dr Bukowska o spożyciu alkoholu w Polsce: Polacy piją dużo, w sposób ryzykowny, który przynosi dużo szkód
Źródło wideo: TVN24+
Źródło zdj. gł.: Policja Mazowiecka
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
68-latek wsiadł pijany za kierownicę auta. Nie pierwszy raz, miał już dwa wyroki za identyczne przestępstwa. Tym razem stracił samochód, a do tego dwa razy w tygodniu będzie musiał poddać się badaniu alkomatem.

W połowie sierpnia w Bielsku Bogusław T. został zatrzymany do kontroli, gdy jechał Fordem Focusem. Był pijany, miał ponad 1,6 promila alkoholu we krwi.

"Okazało się, że mężczyzna był już dwukrotnie karany przez sądy rejonowe we Włocławku i w Sierpcu za prowadzenie pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości i miał prawomocnie orzeczone dwa zakazy prowadzenia pojazdów" - informuje prokurator Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Dozór i obowiązkowe badania alkomatem

Prokurator uznał teraz, że T. wykazuje rażące lekceważenie porządku prawnego i może mataczyć w sprawie. Dlatego zastosował wobec niego dozór policji. Dwa razy w tygodniu T. będzie musiał stawiać się w komendzie policji, gdzie będzie badana jego trzeźwość.

"Z uwagi na to, iż ilość alkoholu w organizmie sprawcy była wyższa niż 1,5 promila, prokurator zabezpieczył na poczet przyszłego orzeczenia w zakresie obligatoryjnego przepadku samochód osobowy Ford Focus. Będzie wnioskował o orzeczenie pojazdu na rzecz Skarbu Państwa, aby uzyskane środki pieniężne służyły między innymi do walki z przestępczością na drogach publicznych" - dodaje prokurator Bartosz Maliszewski.

Bogusławowi T. grozi także do trzech lat więzienia i wysoka grzywna.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: