O wyroku w sprawie zabójstwa z użyciem broni palnej poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku, prokurator Bartosz Maliszewski. Jak wskazał, dwaj mieszkańcy Żyrardowa: 44-letni Sebastian S. i 34-letni Mateusz W. usłyszeli go 2 czerwca.
Nie przyznali się
Do zbrodni doszło 12 października 2023 roku w Żyrardowie. "Sprawcy, działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą, używając broni palnej nieustalonego rodzaju, oddali do pokrzywdzonego dwa strzały w tylną część ciała, czym spowodowali dwie rany postrzałowe klatki piersiowej oraz miednicy, powodujące masywny krwotok i skutkujące śmiercią pokrzywdzonego N. L." - przypomniał prokurator. Dodał, że młodszy ze sprawców zarzuconego mu przestępstwa dopuścił się w warunkach recydywy.
Maliszewski przyznał, że sprawa była wyjątkowo trudna dowodowo. Sprawców zatrzymano cztery dni po zdarzeniu i nie przyznali się do zabójstwa. Prokurator dodał, że obaj "konsekwentnie odmawiali składania wyjaśnień". "Nie było naocznych świadków zdarzenia ani zapisu momentu zabójstwa na jakimkolwiek monitoringu. Za sprawstwem wytypowanych mężczyzn przemawiały zaś licznie zgromadzone w sprawie dowody, analizy i opinie, które utworzyły zamknięty łańcuch poszlak" - podkreślił.
Opinie biegłych i 53 świadków
Prokurator wymienił, że w sprawie zgromadzono wiele dowodów rzeczowych oraz uzyskano między innymi opinie: z badań daktyloskopijnych, genetycznych, toksykologicznych, kilka opinii z przeprowadzonych badań chemicznych GSR (kryminalistyczna analiza mikroskopowych cząstek powystrzałowych), z badań cyfrowych nośników danych, opinię biegłego do spraw broni, amunicji i balistyki, opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej oraz psychiatrii, a także przesłuchano 53 świadków.
"Przeprowadzono również oględziny i analizy szeroko pozyskanych zapisów monitoringu miejskiego i prywatnego oraz danych telekomunikacyjnych (krzyżowo). Prokurator wnikliwie prześledził funkcjonowanie i zachowanie sprawców kilka dni przed jak i po zdarzeniu" - wskazał Maliszewski. I dodał: "Sąd Okręgowy w Płocku został przekonany dowodami zgromadzonymi przez Prokuratora Rejonowego w Żyrardowie i wymierzył im odpowiednio kary 25 i 30 lat pozbawienia wolności oraz wysoką kwotę zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na rzecz rodziny zmarłego. Wysokość orzeczonych kar jest co do zasady zbieżna z oczekiwaniami prokuratury" - podsumował.
Wyrok nie jest prawomocny.
O sprawie pisaliśmy na tvnwarszawa.pl. Na ulicy Kilińskiego w Żyrardowie znaleziono ciężko rannego mężczyznę. Miał rany postrzałowe klatki piersiowej i miednicy. Policja podawała wówczas, że pomimo przeprowadzonej na miejscu akcji reanimacyjnej m.in. przez przybyłych na miejsce policjantów, 42-letniego mężczyzny nie udało się uratować.
Jak wynikało z ustaleń funkcjonariuszy, sprawcy znali swoją ofiarę. Pomiędzy mężczyznami doszło do konfliktu, którego tragicznym finałem było zastrzelenie 42-latka.
Skazany za usiłowanie zabójstwa
Starszy z oskarżonych to Sebastian S. Według naszych informacji, mężczyzna już raz został skazany za usiłowanie zabójstwa, także przy użyciu broni palnej.
W nocy z 31 maja na 1 czerwca 2002 roku dwóch policjantów odwoziło po służbie swoją koleżankę. Przed blokiem przy ulicy Kapitana Pałaca w Żyrardowie, w którym mieszkała policjantka, grupa osób miała obrzucić cegłami ich samochód. Policjanci zostali wyciągnięci z pojazdu i dotkliwie pobici. Kobiecie udało się uciec do mieszkania i zadzwonić po pomoc. W czasie napaści jednemu z mężczyzn napastnik wyrwał służbowy rewolwer i trzykrotnie strzelił, raniąc funkcjonariusza w głowę, klatkę piersiową i brzuch. Jeden z pocisków utknął w kręgosłupie.
W grudniu 2003 roku w Sądzie Okręgowym w Płocku oskarżeni o napaść na policjantów usłyszeli wyrok. Najpoważniejszy zarzut - usiłowania zabójstwa - ciążył na niespełna wówczas 20-letnim Sebastianie S.
Sąd wymierzył mu łączną karę 12 lat pozbawienia wolności. Od wyroku odwołał się obrońca Sebastiana S. We wrześniu 2004 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie zmniejszył wyrok Sebastianowi S. z 12 do ośmiu lat pozbawienia wolności.