Otwock

Poszukiwany łapał "stopa" i wsiadł do auta policjantów. Zawieźli go prosto do komendy

Autostopowicz wsiadł do auta policjantów i został zatrzymany (zdj. ilustracyjne)
Otwock (Mazowieckie)
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Policjanci z Otwocka (Mazowieckie) jadący do pracy prywatnym samochodem zauważyli na poboczu mężczyznę, który próbował złapać okazję. Funkcjonariusze zaoferowali mu podwózkę. 49-latek był poszukiwany do odbycia kary i trafił prosto do komendy policji.

Otwoccy policjanci od kilku dni ustalali miejsce pobytu poszukiwanego 49-latka. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wszystko zmieniło się w piątkowy poranek, gdy próbował jechać "na stopa".

Z radością wsiadł do auta policjantów

- Funkcjonariusze, jadąc rano do pracy, zauważyli stojącego przy drodze mężczyznę, który energicznie machał ręką, próbując zatrzymać przejeżdżające samochody "na stopa". Mundurowi natychmiast rozpoznali w nim poszukiwanego 49-latka - przekazał rzecznik otwockiej policji podkomisarz Patryk Domarecki. I dodał: - Policjanci postanowili wykorzystać nadarzającą się okazję. Zjechali na pobocze, otworzyli okno i z uśmiechem zapytali pasażera, dokąd zmierza i gdzie chciałby podjechać.

Policjant podkreślił, że "mężczyzna z radością wsiadł do samochodu, podając nawet adres docelowy". Nie krył też zadowolenia, że tak szybko udało mu się znaleźć transport. Jego radość nie trwała jednak długo. Zamiast w wyznaczone miejsce, podróż zakończyła się w otwockiej komendzie.

Sądowy nakaz

- Po sprawdzeniu w systemach informatycznych potwierdziło się, że 49-latek był poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Otwocku. Ciążyła na nim zastępcza kara 359 dni pozbawienia wolności, którą miał odbyć w Areszcie Śledczym Warszawa-Grochów - zaznaczył rzecznik. Aby uniknąć spędzenia najbliższego roku za kratkami, 49-latek skorzystał z przysługującego mu prawa i wpłacił na konto Sądu Rejonowego w Otwocku blisko 7200 złotych grzywny. - Dzięki natychmiastowemu uregulowaniu zaległości finansowych, mężczyzna uwolnił się od odbywania kary pozbawienia wolności i po zakończeniu wszystkich formalności został zwolniony - podsumował podkomisarz Domarecki.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: