Policjanci z podwarszawskiego Otwocka zatrzymali w Kołbieli kierującego Seatem. Już zaczynając kontrolę wyczuli od siedzącego za kierownicą 43-latka silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło ich przypuszczenia.
"Urządzenie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie kierowcy" - poinformował w komunikacie podkom. Patryk Domarecki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Sześć dożywotnich zakazów prowadzenia
Stan, w którym mężczyzna wsiadł za kierownicę, nie był jego jedynym problemem. Gdy policjanci sprawdzili dane mężczyzny w policyjnych systemach informatycznych, przecierali oczy ze zdumienia.
"Mężczyzna posiadał aż sześć dożywotnich zakazów prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz wydaną przez starostę decyzję o formalnym cofnięciu uprawnień do kierowania" - przekazał Domarecki.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do komisariatu. Usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, niestosowania się do wyroków sądu oraz kierowania autem pomimo cofniętych uprawnień.
Miesiąc aresztu dla recydywisty
Z uwagi na fakt, że 43-latek działał w warunkach recydywy, a w przeszłości wielokrotnie ukrywał się przed organami ścigania, Prokuratura Rejonowa w Otwocku wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu.
Sąd Rejonowy w Otwocku przychylił się do tego wniosku, a kierowca Seata trafił do aresztu, gdzie spędzi najbliższy miesiąc.
Za niestosowanie się do sądowych zakazów prowadzenia pojazdów grozi do pięciu lat więzienia. Ale jeśli do przestępstwa doszło w warunkach recydywy, górna granica kary zostaje podniesiona o połowę. Dlatego 43-latkowi grozi nawet siedem i pół roku pozbawienia wolności.