To jedna z nielicznych pamiątek po przedwojennej Warszawie. "Gruba Kaśka" przeszła remont

"Gruba Kaśka" po remoncie
Remont "Grubej Kaśki"
Źródło wideo: ZDM Warszawa
Źródło zdj. gł.: ZDM Warszawa
Ma prawie 240 lat. To jedna z nielicznych pamiątek po przedwojennej Warszawie. Była częścią nieistniejącego już dziś Placyku Tłomackie, z którego korzystali dorożkarze. Dziś znana jest ze swojej nietypowej nazwy i okrągłej formy. "Gruba Kaśka" przeszła renowację.

"XVIII-wieczny wodozbiór ze względu na swoje położenie - między jezdniami Alei 'Solidarności', w rejonie Placu Bankowego - jest narażony na drgania i zanieczyszczenia, które z czasem odcisnęły swoje piętno na jego konstrukcji" - przekazał Zarząd Dróg Miejskich. Co więcej, ostatnią renowację "Gruba Kaśka" przechodziła ponad 20 lat temu.

Na rotundzie otaczającej studnię widoczne już były liczne spękania, odpryski, przetarcia tynków oraz "pamiątki" pozostawiane przez pseudografficiarzy.

"Liczący blisko 240 lat obiekt zdecydowanie wymagał interwencji w postaci gruntownego remontu. Zakończył się on pomyślnie, a jedna z nielicznych pozostałości po przedwojennej Warszawie po lewej stronie Wisły wygląda jak nowa" - zaznaczyli drogowcy.

Pod okiem konserwatora i ornitologa

W ramach remontu Zarząd Dróg Miejskich, wykonawca prac, wyczyścił konstrukcję - w tym cokół z piaskowca i granitową kostkę otaczającą studnię. Uzupełniono ubytki tynku. Oczyszczone i zabezpieczone zostały też elementy metalowe oraz drewniane.

"Niemało działo się wewnątrz obiektu. Odnowiliśmy ściany i drewniane belki. Wymieniliśmy podłogę, która całkowicie przegniła i spróchniała. Renowację przeszedł też historyczny kołowrót, który powrócił na swoje miejsce" - wymienił ZDM.

"Gruba Kaśka" to zabytek, dlatego - jak podkreślili drogowcy - prace prowadzone były pod okiem konserwatora i zgodnie z jego wytycznymi. ZDM korzystał też z pomocy ornitologa. Była ona konieczna ze względu na ptaki, które zakładały gniazda we wnękach okiennych.

Skąd się wzięła nazwa?

Wodozbiór "Gruba Kaśka" został wzniesiony pomiędzy 1783 a 1787 rokiem. Swoją nazwę zawdzięcza najprawdopodobniej okrągłej formie budynku. "Był centralnym akcentem kompozycyjnym nieistniejącego już dziś Placyku Tłomackie. Jeszcze w latach międzywojennych korzystali z niego m.in. warszawscy dorożkarze" - wyjaśnił Zarząd Dróg Miejskich.

Podczas II wojny światowej większość zabudowy w rejonie Placu Bankowego została doszczętnie zniszczona. Jednak "Gruba Kaśka" – choć znacznie uszkodzona – przetrwała, a już w 1947 roku została zrekonstruowana.

Niedługo później rozpoczęła się budowa Trasy W-Z, co znacznie wpłynęło na otoczenie wodozbioru. Dlatego do dziś zamiast na placu, stoi między jezdniami Al. "Solidarności".

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: